BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • w71/12 ss. 22-23
  • Kierownictwo Boże

Brak nagrań wideo wybranego fragmentu tekstu.

Niestety, nie udało się uruchomić tego pliku wideo.

  • Kierownictwo Boże
  • Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1971
  • Podobne artykuły
  • Pomaganie starszym w poznawaniu Jehowy i służeniu Jemu
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1972
  • Czego potrafi dokonać życzliwość i takt
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1971
  • Ziarno prawdy zasiane w dzieciństwie
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1969
  • Czego się nauczyli, to wprowadzają w czyn
    Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1969
Zobacz więcej
Strażnica Zwiastująca Królestwo Jehowy — 1971
w71/12 ss. 22-23

Kierownictwo Boże

BYWAJĄ chwile, kiedy przed szczerymi ludźmi piętrzą się przeszkody wprost nie do pokonania, uniemożliwiające im korzystanie z pomocy w studiowaniu Biblii. Jehowa Bóg jednak troszczy się o takich ludzi i dużo jest przykładów specjalnego pokierowania sprawami z Jego strony, aby im udostępnić niezbędną pomoc. Dowodzi tego między innymi następujące przeżycie osoby będącej świadkiem Jehowy, a mieszkającej w San Lorenzo na terenie Kalifornii:

„Mam kuzyna, który się ożenił z Koreanką i sprowadził ją tu do Stanów Zjednoczonych. Poprosiła ona mnie i swą szwagierkę, byśmy ją pouczały o Biblii. Okazało się to jednak niemożliwe; nie potrafiłyśmy się z nią dobrze rozmówić, ponieważ bardzo słabo poznała język angielski. Wprawdzie nabyła sobie naszą literaturę w języku koreańskim, ale bardzo ubolewała nad tym, że nie może liczyć na tak potrzebną pomoc osobistą. Przychodziła na zebrania do Sali Królestwa, lecz płakała, nie rozumiejąc wiele z tego, co się mówi. Przez cały ten czas rozglądałam się za jakimś świadkiem Jehowy narodowości koreańskiej, lecz bezskutecznie. Byłam naprawdę bezradna.

„W ostatnim dniu naszego zgromadzenia okręgowego pobłądziłam na parkingu, szukając swego samochodu. Widocznie Jehowa kierował tą sprawą, gdyż przypadkowo spotkałam dawną znajomą, a przy niej pewną nowo ochrzczoną siostrę. Otóż ta nowo ochrzczona osoba była Koreanką! Z miejsca zapytałam ją, czy może zechciałaby studiować z moją powinowatą. Uradowała się bardzo, bo ze swej strony modliła się do Jehowy o studium biblijne w języku koreańskim, gdyż słabo mówiła po angielsku. A żona mego kuzyna modliła się o to samo!

„Umówiłyśmy spotkanie, a jak wielka była radość, gdy się one zobaczyły! Łzy, uściski, jednym słowem — szczęście! Nowo ochrzczona Koreanka sama jeszcze otrzymywała pomoc od innej Koreanki, będącej świadkiem Jehowy. Ustalono z moją powinowatą, żeby uczestniczyła również w tamtym studium. Obecnie ma aż dwie koreańskie towarzyszki i otrzymuje podwójną porcję pokarmu duchowego w swoim języku. Jehowa naprawdę miłościwie troszczy się o tych, którzy pragną Go poznać”.

Inna głosicielka, tym razem z Arlington w stanie Massachusetts, donosi: „Studiuję Biblię z młodą osobą, która mieszka na placu przeznaczonym do ustawiania samochodowych przyczep mieszkalnych. Pewnego dnia powiedziała mi, że poznała jeszcze inną niewiastę wykazującą zainteresowanie Biblią. Zaprosiła ją na nasze studium, lecz tamta nie mogła przybyć, ponieważ pracuje na utrzymanie rodziny, w której skład wchodzą między innymi dwie dziewczynki bliźniaczki. Wyjaśniła mi ponadto, że owa niewiasta mieszka zaraz w pierwszej z brzegu przyczepie. Obiecałam, że ją odwiedzę.

„Kiedy tam poszłam, otworzyła mi młoda niewiasta mówiąca z wyraźnym akcentem francuskim; widząc mnie z teczką, od razu powiedziała: ‚Proszę wejść, proszę bardzo!’ Zapytałam, czy się domyśla, kim jestem. Odpowiedziała, że owszem i ponownie zaprosiła mnie do środka. Weszłam i zaczęłam wyjaśniać cel swej wizyty, lecz ona przerwała mi, oświadczając: ‚Proszę chwileczkę zaczekać, muszę coś przynieść’. Wydało mi się, że myli mnie z kimś innym, ale wyszła, zanim zdążyłam jej to powiedzieć. Nie chciałam nawet usiąść, gdyż byłam pewna, że mnie wyprosi, kiedy się zorientuje, po co właściwie przyszłam.

„Wróciła, a to ‚coś’, co ze sobą przyniosła, to była francuska wersja Pisma świętego w Przekładzie Nowego Świata oraz francuskie i angielskie egzemplarze literatury Towarzystwa Strażnica. ‚Proszę usiąść’, powiedziała uprzejmie, ‚możemy studiować’. Byłam całkowicie zaskoczona i tylko się zastanawiałam, dlaczego tamta niewiasta mi nie powiedziała, że tu chodzi o osobę tak dalece zainteresowaną.

„Zapytałam ją, jak się mają małe bliźniaczki, co ona przyjęła ze zdziwieniem: ‚Jakie bliźniaczki?’ Na bezpośrednie pytanie, czy ma bliźnięta, odpowiedziała, że nie. Wtedy zapytałam ją jeszcze o sąsiadkę, z którą studiuję, ale jej nie znała. Znowu powtórzyła: ‚Proszę bardzo, możemy studiować’. Zapytałam ją, która z mieszkanek parkingu ma bliźniacze dziewczynki. Odrzekła, że taka niewiasta mieszka w pierwszej przyczepie po drugiej stronie uliczki. I znowu powiedziała: ‚Proszę bardzo, zacznijmy studiować’. Przystąpiłyśmy więc do studium i teraz kontynuujemy je już od trzech tygodni.

„Okazało się, że ta francuska dziewczyna studiowała Biblię w Teksasie. Potem przeprowadziła się do Wirginii, gdzie zamieszkała z teściową, gorliwą wyznawczynią jednej z religii chrześcijaństwa. W tym czasie odwiedzili ją świadkowie Jehowy, lecz później bardzo się zdziwiła, dlaczego już więcej do niej nie zaszli. W tydzień po moich odwiedzinach otrzymała z Wirginii od jednego z nich listowną wiadomość z wyjaśnieniem, że byli u niej, lecz teściowa ich wyprosiła. Nie wspomniała jednak synowej o tej wizycie. A w omawianym parkingu, gdzie stoją cztery rzędy przyczep mieszkalnych, jest aż osiem ‚pierwszych z brzegu’, i najwidoczniej Jehowa poprowadził mnie do tej, w której mieszkała osoba potrzebująca opieki duchowej”.

    Publikacje w języku polskim (1960-2026)
    Wyloguj
    Zaloguj
    • polski
    • Udostępnij
    • Ustawienia
    • Copyright © 2025 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
    • Warunki użytkowania
    • Polityka prywatności
    • Ustawienia prywatności
    • JW.ORG
    • Zaloguj
    Udostępnij