Rozumieją sytuację w Kościołach
Świadkowie Jehowy często już wskazywali na fakt, że to, co się widzi w kościołach nominalnego chrześcijaństwa, nie ma nic wspólnego z prawdziwym chrystianizmem. Niektórzy ludzie uważali takie wnioski za przesadne i niesprawiedliwe.
W ubiegłym roku ukazujące się w stanie Minesota katolickie pismo kościelne „The Defender’s Trumpet” zamieściło kilka interesujących uwag na ten temat. W numerze 5 rocznika 2 znalazł się na przykład następujący cytat:
„Czy zastanawiałeś się już nad stanem Kościołów? Na całym świecie organizacjami kościelnymi wstrząsają dysputy. Duchowni zaprzeczają sobie publicznie. Nauki oraz autorytet Kościoła podają w wątpliwość tak księża, jak i parafianie. Faktem jest, że w wielu okolicach do tego stopnia spadła frekwencja, iż niektóre kościoły w usiłowaniu sztucznego jej podniesienia uciekają się do wprowadzenia muzyki w stylu ‚rock and roll’, zabaw tanecznych i innych rozrywek.
„Ponadto zamiast wpływać uzdrawiająco na ogólną moralność, cały szereg duchownych usprawiedliwia homoseksualizm i inne formy rozwiązłości. Szerzy się wśród nich także filozofia szermująca hasłem: ‚Bóg jest martwy’.
„A jaka jest przyczyna obumierania Kościołów? Polega ona na tym, że nie nauczają prawdy Pisma świętego i nie trzymają się zasad biblijnych. Duchowni często podważają Biblię i w miejsce Słowa Bożego wprowadzają własną ‚filozofię’ (Kol. 2:8). (...) Proponują ludziom religię fałszywą”.
Następnie dodano w tym piśmie katolickim: „Powyższy cytat zaczerpnięto z ulotki wydanej przez ‚Strażnicę’ (świadków Jehowy). Jesteśmy jednak przekonani, że w dużej mierze odzwierciedla on sytuację panującą u nas w St. Stephens”.