Pokonywanie zła dobrem
Dla nadzorcy powstaje nieraz w zborze konieczność uporania się z osobą, która wypowiada błędne poglądy w kwestiach zasadniczych, doktrynalnych. Spotyka się ludzi, którzy z głupoty lub z braku znajomości rzeczy wręcz zaprzeczają prawdzie albo podważają stanowisko Biblii, wywołując tym w zborze niemałe zamieszanie. Według wskazań Jehowy również w tym wypadku należy przejawiać panowanie nad sobą i przystąpić do załatwienia sprawy w spokoju. Nie ma potrzeby doprowadzać do kłótni. Nie wynikłoby z niej nic dobrego. Natchniony duchem Bożym apostoł Paweł doradzał Tymoteuszowi: „Głupich i niedorzecznych rozpraw unikaj, wiedząc, że wywołują spory. A sługa Pański nie powinien wdawać się w spory, lecz powinien być uprzejmy dla wszystkich, zdolny do nauczania, cierpliwie znoszący przeciwności, napominający z łagodnością krnąbrnych, w nadziei, że Bóg przywiedzie ich kiedyś do upamiętania i do poznania prawdy, i że wyzwolą się z sideł diabła, który ich zmusza do pełnienia woli swojej”. Stosując się do tych rad, nadzorca daje dowód swej chrześcijańskiej dojrzałości. — 2 Tym. 2:23-26.