Przedstawianie dobrej nowiny — z życzliwością
1 Czy w służbie polowej zdarzyło ci się już zbudzić kogoś ze snu? Jaki przebieg miała wtedy wasza rozmowa? A jeżeli ktoś jest bardzo zajęty i nie może cię wysłuchać, co wtedy robisz?
2 Okazywanie życzliwości w takich i tym podobnych sytuacjach jest bardzo pożądane. Zresztą przecież my też cenimy sobie uprzejmość naszych gości, ich pogodny nastrój oraz szczere pytanie: „Czy można?” Gdybyśmy więc stwierdzili, że przyszliśmy nie w porę, należałoby uprzejmie przeprosić za sprawienie kłopotu i nie upierać się przy prowadzeniu długiej rozmowy. Lepiej jest zaproponować Ewangelię i umówić się na inny raz.
3 Czasem może się nieoczekiwanie nadarzyć sposobność do okazania komuś życzliwości. Spotykamy na przykład kobietę dźwigającą z trudem ciężkie torby ze sprawunkami lub niosącą węgiel na piętro. Czy nie należałoby pospieszyć z pomocą i może w ten sposób znaleźć okazję do dania świadectwa?
4 Jezus Chrystus dał nam wyborny przykład, jak okazywać drugim życzliwość. Gdy udzielił rzeszom ludzi pomocy duchowej, powiedział: „Żal mi tego tłumu. Już trzy dni trwają przy mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze” (Mat. 15:32). Tak, Jezus liczył się z uczuciami ludzi i troskliwie dbał o ich potrzeby.
5 Jeden z braci pisze: „Pracując na terenie miejskim, zastałem starszego mężczyznę przy zajęciach domowych. Postanowiłem dać mu krótkie świadectwo, by mu nie zabierać zbyt dużo czasu. Umówiłem odwiedziny, na które starałem się przybyć w określonej porze. Odwiedziny były krótkie, bo nie miał czasu, ale zaproponowałem wypożyczenie Strażnicy, na co chętnie przystał. Na kolejnych odwiedzinach zastałem żonę, która niedwuznacznie okazywała niezadowolenie. Kiedy zawiodły wszelkie wysiłki nawiązania przyjemnej rozmowy, powiedziałem jej życzliwie, że nie przychodzę po to, aby ją denerwować. Chciałem tylko wyjaśnić, co Pismo Święte mówi o prawdziwym wielbieniu i o przyszłości człowieka. I pożegnałem ją. Po pewnym czasie zmieniła się i nawet sama zaczęła zadawać pytania. Nie mogłem jednak zaprowadzić regularnego studium z pomocą książki Prawda, którą im wypożyczyłem. Pewnego razu zainteresowany przywitał mnie słowami: ‛Teraz wiem, że to jest prawda i że moim obowiązkiem jest głosić ją innym. Chciałbym jednak najpierw pomóc swoim najbliższym. A teraz niech mi pan powie, gdzie jest wasz zbór, bo tu w książce i w Biblii doczytałem się, że chrześcijanie mają się zgromadzać’. Ta wypowiedź bardzo mnie uradowała. Zaprosiłem ich na zebranie, które ich rzeczywiście zbudowało. Podobało im się, że małe dzieci potrafiły przez cały czas siedzieć tak grzecznie”. Na zakończenie brat pisze z radością, że po ośmiu miesiącach studiowania oboje oddali się Bogu i zostali ochrzczeni. Jakże zachwycające owoce wydała życzliwość i łagodność brata.
6 Podczas głoszenia staraj się swym zachowaniem i nastawieniem odzwierciedlać powagę i dostojeństwo prawdy; nie powinniśmy jednak rozmawiać z ludźmi chłodno, jak gdyby tonem urzędowym. Bądźmy usposobieni przyjaźnie. W sprzyjających okolicznościach pozdrawiajmy ludzi (Mat. 5:47). Bądźmy uprzejmi i rozważni. Przyjazne usposobienie i życzliwe podejście może nam utorować drogę do dania szerszego świadectwa ku chwale Jehowy.