BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • Czy powinieneś należeć do jakiegoś kościoła?
    Strażnica — 2004 | 1 czerwca
    • Czy powinieneś należeć do jakiegoś kościoła?

      „PRZECIEŻ nie muszę być członkiem żadnego kościoła ani chodzić na nabożeństwa, żeby wierzyć w Boga!” Tak właśnie wiele osób zapatruje się na przynależność do różnych organizacji religijnych. Niektórzy mówią nawet, że czują się bliżej Boga, gdy przebywają na łonie natury, niż wtedy, gdy uczestniczą w nabożeństwie. Pogląd, iż przynależność do określonego wyznania lub grupy religijnej nie jest konieczna do wiary w Boga, obecnie bardzo się upowszechnił.

      Inni jednak mają na to odmienne spojrzenie. Według nich człowiek musi chodzić do kościoła, jeśli chce się cieszyć uznaniem Bożym. Stanowisko w tej sprawie jest zatem czymś więcej niż tylko kwestią statystyk czy akademickich rozważań. A skoro w grę wchodzi nasza więź z Bogiem, czy nie należałoby sprawdzić, jak On się na to zapatruje? Co na ten temat mówi Jego Słowo, Biblia?

      Jak Bóg postępował z ludźmi w przeszłości

      Prawie 4400 lat temu całą ziemię nawiedziła katastrofalna powódź. Takie wydarzenie niełatwo było zapomnieć, więc legendy o nim krążą wśród wielu narodów. I chociaż opowiadania te różnią się w szczegółach, mają ze sobą wiele wspólnego, między innymi to, że przeżyło wtedy zaledwie kilka osób i trochę zwierząt.

      Czy ocalali z potopu to przypadkowi szczęśliwcy? Relacja biblijna temu przeczy. Warto zauważyć, że Bóg nie informował o nadchodzącej zagładzie każdego z osobna. Powiadomił natomiast Noego, który z kolei ostrzegał sobie współczesnych (Rodzaju 6:13-16; 2 Piotra 2:5).

      Warunkiem ocalenia była przynależność do tego szczególnego grona i gotowość do przyjmowania Bożych wskazówek przekazywanych za pośrednictwem Noego. Również zwierzęta przeżyły potop tylko dzięki temu, że wraz z tą grupą znajdowały się w arce. Noe otrzymał w związku z nimi konkretne wytyczne (Rodzaju 6:17 do 7:8).

      Setki lat później potomkowie Noego wywodzący się od jego syna Sema stali się w Egipcie niewolnikami. Bóg zamierzał ich jednak wyswobodzić i zaprowadzić do ziemi, którą wcześniej obiecał Abrahamowi, ich praojcu. I podobnie jak to było wcześniej, Bóg nie informował o tym każdego z osobna, ale mężów wybranych na wodzów — Mojżesza oraz jego brata, Aarona (Wyjścia 3:7-10; 4:27-31). Gdy ci niewolnicy zostali już wybawieni z Egiptu jako grupa, u stóp góry Synaj otrzymali od Boga zbiór praw i zostali uformowani w naród izraelski (Wyjścia 19:1-6).

      Poszczególni Izraelici odzyskali wolność tylko dzięki temu, że należeli do społeczności utworzonej przez Boga i stosowali się do wskazówek przekazywanych przez oficjalnie ustanowionych w niej przywódców. Do tej grupy, która wyraźnie cieszyła się uznaniem Bożym, mogli się nawet przyłączyć poszczególni Egipcjanie. Razem z Izraelitami opuścili Egipt i w ten sposób dostąpili błogosławieństw Bożych (Wyjścia 12:37, 38).

      Kiedy w I wieku n.e. Jezus rozpoczął działalność kaznodziejską, zaczął zgromadzać swoich uczniów. Traktował ich jako grupę, choć okazywał też zainteresowanie jednostkom, które tego potrzebowały. Do 11 wiernych apostołów powiedział: „Wy zaś wytrwaliście przy mnie w moich doświadczeniach; a ja zawieram z wami przymierze — tak jak mój Ojciec zawarł przymierze ze mną — co do królestwa” (Łukasza 22:28, 29). Potem, gdy uczniowie przebywali razem, zstąpił na nich święty duch Boży (Dzieje 2:1-4).

      Przykłady te jasno pokazują, że w przeszłości Bóg zawsze posługiwał się zorganizowanymi grupami ludzi. Nieliczne jednostki, z którymi się kontaktował osobiście — Noe, Mojżesz, Jezus i inni — pełniły w gruncie rzeczy funkcję pośredników między Nim a daną grupą. Nic nie wskazuje na to, by obecnie Bóg postępował ze swoimi sługami inaczej. Oczywiście rodzi to kolejne istotne pytanie: Czy wystarczy po prostu należeć do jakiejkolwiek grupy religijnej? Sprawę tę omawia następny artykuł.

      [Ilustracja na stronie 4]

      Bóg od dawna posługuje się zorganizowanym ludem

  • Którą religię powinieneś wybrać?
    Strażnica — 2004 | 1 czerwca
    • Którą religię powinieneś wybrać?

      „WSZYSTKIE religie to po prostu różne drogi prowadzące do tego samego celu. Przecież istnieje tylko jeden Bóg”. Wielu ludzi podziela takie odczucia. Uważają, że chociaż przynależność do jakiejś religii jest ważna, to nie ma większego znaczenia, którą z nich się wyznaje.

      Na pierwszy rzut oka rozumowanie to wydaje się przekonujące, bo faktycznie istnieje tylko jeden Bóg Wszechmocny (Izajasza 44:6; Jana 17:3; 1 Koryntian 8:5, 6). Nie możemy jednak przeoczać oczywistych różnic, a nawet sprzeczności występujących pomiędzy wieloma organizacjami religijnymi, które utrzymują, że służą prawdziwemu Bogu. Zasadnicze rozbieżności dotyczą praktyk, wierzeń, nauk oraz stawianych wymagań, i są tak duże, że osobom należącym do jednej religii trudno zrozumieć bądź zaakceptować wierzenia innych.

      Z drugiej strony Jezus powiedział: „Bóg jest Duchem, a ci, którzy go czczą, muszą oddawać cześć duchem i prawdą” (Jana 4:24). Czy oddawanie Bogu czci prawdą da się pogodzić z mnóstwem sprzecznych poglądów co do osoby Boga, Jego zamierzeń oraz wymagań? Czy twierdzenie, że Wszechmocnemu Bogu jest obojętne, jak Go wielbimy, wydaje się logiczne?

      Prawdziwi chrześcijanie dawniej i dziś

      Chrześcijanie z I wieku niekiedy zapatrywali się na jakieś sprawy odmiennie. Na przykład apostoł Paweł tak napisał do współwyznawców mieszkających w Koryncie: „Wyjawiono mi o was, bracia moi, przez domowników Chloe, że są wśród was zatargi. Mam na myśli to, że każdy z was mówi: ‚Ja należę do Pawła’, ‚A ja do Apollosa’, ‚A ja do Kefasa’, ‚A ja do Chrystusa’” (1 Koryntian 1:11, 12).

      Czy zdaniem Pawła takie różnice były nieistotne? Czy każda osoba podążała własną drogą do zbawienia? Bynajmniej! Apostoł ten nawoływał: „Usilnie zachęcam was, bracia, przez imię naszego Pana, Jezusa Chrystusa, żebyście wszyscy mówili zgodnie i żeby nie było wśród was rozdźwięków, ale żebyście byli stosownie zjednoczeni, mając ten sam umysł i ten sam tok myśli” (1 Koryntian 1:10).

      Oczywiście jedności poglądów nie można osiągnąć siłą. Jest ona możliwa tylko wtedy, gdy po starannym przebadaniu jakiejś kwestii wszyscy dochodzą do tego samego wniosku i go przyjmują. Tak więc warunkiem jedności opisanej przez apostoła Pawła jest osobiste studium Słowa Bożego oraz szczere pragnienie wprowadzania w czyn tego, czego się dowiadujemy. Ale czy taką jedność można gdzieś znaleźć? Jak wykazano w poprzednim artykule, Bóg od dawna posługiwał się zorganizowaną grupą. Jak ją obecnie rozpoznać?

      Korzyści wynikające z przynależności do ludu Bożego

      Psalmista Dawid zapytał kiedyś: „Jehowo, kto będzie gościem w twoim namiocie? Kto będzie przebywał na twej świętej górze?” Pytanie to z pewnością pobudza do myślenia. Dawid odpowiada: „Ten, kto postępuje nienagannie i czyni to, co prawe, oraz mówi prawdę w swoim sercu” (Psalm 15:1, 2). Dokładne zrozumienie Biblii pomaga rozpoznać religię spełniającą powyższe wymagania. A przynależność do niej może zapewnić budujące towarzystwo ludzi, którzy w sposób zjednoczony oddają Bogu cześć „duchem i prawdą”.

      Świadkowie Jehowy są wyraźnym dowodem na to, że osiągnięcie jedności poglądów i działania jest naprawdę możliwe, nawet w tym podzielonym świecie. W ich szeregach są bowiem ludzie, którzy wcześniej należeli do najróżniejszych wyznań i grup etnicznych. Inni byli agnostykami lub ateistami. Jeszcze inni w ogóle nie interesowali się religią. I chociaż wywodzą się z odmiennych kręgów religijnych, kulturowych i filozoficznych, cieszą się niespotykaną w dzisiejszym świecie jednością.

      Podstawą takiej jedności jest Słowo Boże, Biblia. Oczywiście Świadkowie Jehowy zdają sobie sprawę, że nie wolno nikomu narzucać swych poglądów. Ale cieszą się, że mogą zachęcać drugich do poznawania Biblii i dokonania przemyślanego wyboru w kwestii wielbienia Boga. W ten sposób jeszcze więcej osób może odnieść korzyści ze służenia Mu „duchem i prawdą”.

      Ponieważ niebezpieczeństwo ulegnięcia szkodliwym wpływom i pokusom jest dziś bardzo realne, istotne znaczenie ma odpowiedni dobór towarzystwa. W Piśmie Świętym czytamy, że „kto chodzi z mądrymi, stanie się mądry” i że „złe towarzystwo psuje pożyteczne zwyczaje” (Przysłów 13:20; 1 Koryntian 15:33). Przebywanie z prawdziwymi chwalcami Boga stanowi więc ochronę. Biblia przypomina nam: „Zważajmy jedni na drugich, żeby się pobudzać do miłości i do szlachetnych uczynków, nie opuszczając naszych wspólnych zebrań, jak to niektórzy mają w zwyczaju, ale zachęcając się nawzajem, i to tym bardziej, gdy widzicie przybliżanie się dnia” (Hebrajczyków 10:24, 25). Kiedy prawdziwi przyjaciele tworzący duchową rodzinę życzliwie wspierają się w wypełnianiu zobowiązań wobec Boga, ma to z pewnością nieocenioną wartość!

      Odczucie to podziela Ottmar. Wychowywał się w Niemczech w rodzinie katolickiej, ale przestał chodzić do kościoła. Wyznaje: „Zawsze kiedy wychodziłem z kościoła, towarzyszyło mi uczucie pustki — takie samo, z jakim tam wchodziłem”. Mimo to nie utracił wiary. Potem poznał Świadków Jehowy i przekonał się, że są prawdziwymi sługami Boga. Dostrzegł potrzebę związania się z nimi. Teraz mówi: „Aktywnie uczestniczę w działalności tej międzynarodowej organizacji i odczuwam wewnętrzny spokój. Robię dalsze postępy w nabywaniu dokładnej wiedzy z Biblii. Ma to dla mnie ogromną wartość”.

      Zaproszenie dla poszukujących prawdy

      Grupa osób mających ten sam cel i ściśle ze sobą współpracujących może o wiele lepiej wywiązać się z określonego zadania, niż jednostki działające niezależnie od siebie. Na przykład Jezus polecił swym naśladowcom: „Idźcie więc i czyńcie uczniów z ludzi ze wszystkich narodów, chrzcząc ich w imię Ojca i Syna, i ducha świętego, ucząc ich przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem” (Mateusza 28:19, 20). Jak mogli wywiązać się z tego zadania bez odpowiedniego kierownictwa i zorganizowania? Jak ktoś może zastosować się do tego biblijnego polecenia, jeśli próbuje służyć Bogu niezależnie od innych?

      W ubiegłym roku Świadkowie Jehowy rozpowszechnili na całym świecie 91 933 280 opartych na Biblii książek i broszur, a także 697 603 247 czasopism, docierając w ten sposób z orędziem ze Słowa Bożego do setek milionów ludzi w 235 krajach. To niezbicie dowodzi, że dzięki zjednoczonym wysiłkom dobrze zorganizowanej grupy można osiągnąć o wiele więcej niż dzięki wysiłkom podejmowanym przez jednostki.

      Oprócz rozpowszechniania literatury biblijnej Świadkowie Jehowy prowadzą nieodpłatne studia, pomagając ludziom zdobyć dokładną wiedzę o wymaganiach Bożych. W minionym roku każdego tygodnia prowadzili średnio 5 726 509 takich kursów — indywidualnych lub grupowych. Szkolenie to pozwala milionom osób zdobyć solidną podstawę i dokonać świadomego wyboru religii. Zapraszamy cię do zapoznania się z wymaganiami Bożymi objawionymi w Biblii (Efezjan 4:13; Filipian 1:9; 1 Tymoteusza 6:20; 2 Piotra 3:18).

      Jeżeli chcesz podobać się Bogu, twoja decyzja w kwestii religii ma istotne znaczenie. Nie wystarczy należeć po prostu do jakiejkolwiek grupy religijnej. Swoją decyzję musisz oprzeć na dokładnej wiedzy z Biblii, a nie na tym, co mówią inni, czy na niesprawdzonych poglądach (Przysłów 16:25). Najpierw dowiedz się, jakim wymaganiom powinna sprostać religia prawdziwa. Porównaj je z własnymi wierzeniami. Potem dokonaj przemyślanego wyboru (Powtórzonego Prawa 30:19).

      [Ilustracje na stronie 7]

      Chociaż świat jest podzielony, Świadkowie Jehowy cieszą się jednością

Publikacje w języku polskim (1960-2026)
Wyloguj
Zaloguj
  • polski
  • Udostępnij
  • Ustawienia
  • Copyright © 2025 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
  • Warunki użytkowania
  • Polityka prywatności
  • Ustawienia prywatności
  • JW.ORG
  • Zaloguj
Udostępnij