-
Czy potrzebujemy dobrych rad?Strażnica — 2004 | 15 sierpnia
-
-
Czy potrzebujemy dobrych rad?
OBECNIE wielu uważa, że potrafi odróżniać dobro od zła i ma prawo dogadzać swoim zachciankom. Inni sądzą, iż właściwie nic nie jest złe, jeśli tylko sprawia zadowolenie. Takie nastawienie drastycznie odbija się na małżeństwie i rodzinie — instytucjach od wieków uważanych za podstawowe komórki społeczne (Rodzaju 3:5).
Pomyślmy o Weronicea z Meksyku. Oto jej słowa: „Krótko przed naszą 15 rocznicą ślubu mój mąż oznajmił, że w jego życiu pojawiła się inna kobieta. Twierdził, iż się z nią nie rozstanie, bo jest młodsza i czuje się przy niej szczęśliwszy. Byłam zszokowana myślą, że ktoś, kogo uważałam za najlepszego przyjaciela, już nie będzie mnie wspierał ani dotrzymywał mi towarzystwa. Do tej pory myślałam, że największy ból sprawia śmierć bliskiej osoby. Ale ta zdrada okazała się dla mnie znacznie boleśniejsza, nie dość bowiem, iż straciłam człowieka, którego darzyłam głęboką miłością, to jeszcze on nadal dotkliwie rani mnie swym postępowaniem”.
W innej sytuacji znajduje się 22-letni mężczyzna, który już się rozwiódł i ma syna, ale nie chce wziąć na siebie obowiązków ojca. Oczekuje, że jego własna matka zaopiekuje się nim i dzieckiem. Gdy ona nie zgadza się spełniać wszystkich jego żądań, wtedy on niczym nieznośny dzieciak wpada w furię i jej wymyśla. Wobec tak ordynarnego zachowania owa kobieta czuje się bezradna.
Nie są to odosobnione wypadki. Na całym świecie mnożą się separacje i rozwody. Wiele dzieci widzi, jak jedno z rodziców opuszcza dom i rozpoczyna nowe życie. Niektórzy młodzi stracili resztki szacunku do drugich, z rodzicami włącznie, i dopuszczają się czynów, które kiedyś wydawały się nie do pomyślenia. W wielu krajach nie należą do rzadkości takie zjawiska, jak eksperymenty w dziedzinie życia seksualnego, zażywanie narkotyków, dokonywanie napadów przez młodocianych czy mordowanie nauczycieli lub rodziców przez dzieci. Zapewne zauważyłeś też, że wychowanie dzieci oraz małżeństwo to nie jedyne dziedziny, w których obecnie napotyka się trudności.
Obserwując to wszystko, możemy się zastanawiać, co się dzieje ze społeczeństwem. Jeżeli ludzie naprawdę potrafią odróżniać dobro od zła, to dlaczego tylu problemów nie udaje się rozwiązać? Czy potrzebujemy dobrych rad? Czy istnieje godne zaufania źródło takich wskazówek? Chociaż wiele osób twierdzi, iż wierzy w Boga i Jego spisane Słowo, nie znajduje to odzwierciedlenia w ich decyzjach. Ale jakie korzyści możemy odnieść z szukania rad Bożych i stosowania się do nich? Kwestię tę rozważymy w następnym artykule.
[Przypis]
a Imię zostało zmienione.
-
-
Gdzie szukać najlepszych rad?Strażnica — 2004 | 15 sierpnia
-
-
Gdzie szukać najlepszych rad?
KAŻDY chciałby prowadzić szczęśliwe życie. W dzisiejszym skomplikowanym świecie kluczem do tego są odpowiednie wskazówki i gotowość stosowania się do nich. Mimo to ludzie nie zawsze chcą korzystać z dobrych rad. Wielu twierdzi, iż każdy powinien sobie ustalać własne mierniki postępowania. Biblia donosi, że Szatan — inicjator buntu przeciw zwierzchnictwu Bożemu — zaproponował naszym prarodzicom niezależność. Jak czytamy w Księdze Rodzaju 3:5, rzekł do Ewy: „Bóg wie, że w tym samym dniu, w którym z niego [drzewa poznania dobra i zła] zjecie, wasze oczy na pewno się otworzą i na pewno staniecie się podobni do Boga, będziecie znali dobro i zło”.
Czy Adam i Ewa uniknęli tragicznych konsekwencji i rzeczywiście potrafili prowadzić szczęśliwe życie, polegając jedynie na własnych opiniach? Bynajmniej! Bardzo szybko odczuli gorzkie skutki samodzielnego orzekania, co jest dobre, a co złe. Przestali się cieszyć uznaniem Bożym i rozpoczęli trudne życie w niedoskonałości, a w końcu ponieśli śmierć (Rodzaju 3:16-19, 23). Teraz wszyscy jej podlegamy. Biblia wyjaśnia: „Przez jednego człowieka [Adama] grzech wszedł na świat, a przez grzech — śmierć, i w taki sposób śmierć rozprzestrzeniła się na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli” (Rzymian 5:12).
Chociaż ludzie odczuwają tragiczne następstwa wyboru dokonanego przez Adama i Ewę, wielu wciąż nie wierzy, że warto słuchać rad Twórcy człowieka. O Słowie Bożym powiedziano jednak, że jest „natchnione przez Boga i pożyteczne”, aby każdy z nas „był w pełni umiejętny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła” (2 Tymoteusza 3:16, 17). Jeśli zastosujemy się do rad biblijnych, z całą pewnością będziemy szczęśliwsi. Dotyczy to między innymi życia rodzinnego.
Wierność w małżeństwie
Jak wynika z Pisma Świętego, wolą Bożą jest, by małżeństwo było trwałe (Rodzaju 2:22-24; Mateusza 19:6). Co więcej, „łoże małżeńskie [powinno być] — niczym nie skalane”, to znaczy, iż tego związku nie wolno bezcześcić pozamałżeńskimi stosunkami płciowymi (Hebrajczyków 13:4). Zapewne jednak wiesz, że wiele dzisiejszych małżeństw nie trzyma się tego wzorca. Niektórzy mają zwyczaj flirtować z kimś w miejscu pracy. Inni okłamują swe rodziny, bo chcą mieć czas dla osób, z którymi się związały uczuciowo. Jeszcze inni opuszczają współmałżonków, by zamieszkać z kimś młodszym, tłumacząc, że dzięki temu sami czują się młodsi i szczęśliwsi; tak właśnie zrobił mąż Weroniki wspomnianej w poprzednim artykule.
Jednak ci, którzy pragną czerpać przyjemności bez oglądania się na koszty, nie zaznają trwałego szczęścia. Dowodzą tego przeżycia Ronalda. Przekonany, że w ten sposób wzbogaci swoje życie, odszedł od żony do kobiety, która przez sześć lat była jego potajemną kochanką i z którą miał już dwoje dzieci. Później jednak ta kobieta postanowiła z nim zerwać. W rezultacie Ronald musiał zamieszkać u rodziców. Swoją sytuację uznał za „upokarzającą”. To tylko jeden z wielu przykładów. Takie egoistyczne postępowanie wywołało bezprecedensową falę rozwodów i rozpad rodzin, a w rezultacie cierpienia ogromnej liczby zarówno dorosłych, jak i dzieci.
Z drugiej strony stosowanie się do rad biblijnych zapewnia prawdziwe szczęście. Potwierdza to Roberto, który mówi: „Dzięki wskazówkom z Pisma Świętego nie straciłem żony. Nie osiągniemy prawdziwego szczęścia, dając się komuś uwieść — nawet gdyby to była osoba bardzo atrakcyjna. Kształcenie biblijne pomogło mi cenić własną żonę, która jest przy mnie od tylu lat”. W życiu Roberta ważną rolę odegrała rada: „Niech nikt nie postępuje zdradziecko wobec żony swej młodości” (Malachiasza 2:15). Jakie dalsze korzyści możemy odnosić z pouczeń Bożych?
Wychowywanie dzieci
Kilkadziesiąt lat temu rozpowszechnił się pogląd, że rodzice nie powinni zbytnio ograniczać dzieci. Uważano, iż rozsądnie jest pozwalać im samodzielnie podejmować decyzje kształtujące ich sposób myślenia i zachowanie. Chodziło o wyeliminowanie czynników hamujących ich rozwój. Tu i ówdzie utworzono nawet mniej formalne systemy kształcenia, polegające między innymi na tym, że uczniowie mogli decydować, czy chcą chodzić na lekcje, a także regulować według własnego uznania ilość odpoczynku i nauki. Jedna z takich szkół przyjęła zasadę: „Trzeba pozwolić dzieciom żyć pełnią życia, bez ingerencji i oceny dorosłych”. Obecnie niektórzy specjaliści wciąż kwestionują wartość takich czy innych kar cielesnych, nawet jeśli kochający rodzice uznają za konieczne ich wymierzenie.
Jakie to przynosi skutki? Wielu ludzi uważa, iż nadmiernie pobłażliwi rodzice dają dzieciom zbyt dużą swobodę, co z kolei przyczynia się do wzrostu przestępczości i narkomanii. Z ankiety przeprowadzonej w USA wynika, że zdaniem prawie 70 procent respondentów dzieciom i młodzieży brak niezbędnej opieki rodziców. Próbując wyjaśnić przyczyny szkolnych strzelanin oraz innych okrutnych przestępstw dokonywanych przez nastolatków, wiele osób winę za taki stan rzeczy przypisuje właśnie „zaniedbaniom ze strony rodziców”. Nawet gdy następstwa nie są aż tak tragiczne, rodzice i dzieci zbierają gorzkie owoce niewłaściwych metod wychowawczych.
A co na ten temat mówi Biblia? Radzi, by rodzice wychowywali swe dzieci z miłością, a przy tym przejawiali stanowczość. Czytamy w niej: „Głupota jest przywiązana do serca chłopca; rózga karności oddali ją od niego” (Przysłów 22:15). Oczywiście wszelkie karcenie powinno uwzględniać okoliczności i być stosowane z łagodnością, panowaniem nad sobą i rozeznaniem. Stanowi wtedy przejaw miłości. Sprawowanie władzy rodzicielskiej w sposób serdeczny, a nie szorstki czy wręcz brutalny, najbardziej sprzyja sukcesom wychowawczym.
Uwzględnianie powyższej rady przynosi dobre rezultaty. Arturo, 30-letni Meksykanin, który niedawno się ożenił, wyznaje: „Ojciec wpoił mi i moim braciom, że mamy szanować rodziców. On i mama nigdy nie wahali się nas karcić. Ale zawsze mieli czas, by z nami porozmawiać. Teraz jestem dorosły i cenię sobie moje ustabilizowane życie. Wiem, że zawdzięczam to głównie właściwemu wychowaniu, które mi zapewnili rodzice”.
Odnoś pożytek z najlepszych rad
Słowo Boże, Biblia, zawiera najbardziej praktyczne rady dostępne dla ludzi. Nie ogranicza się tylko do rodziny. Pomaga nam w różnych dziedzinach życia, ponieważ zawiera wskazówki dotyczące postępowania w świecie, w którym większość nie uznaje, że dla własnego dobra należy korzystać z nadludzkiego Źródła mądrości.
Jehowa Bóg, nasz Stwórca, obiecał za pośrednictwem psalmisty Dawida: „Obdarzę cię wnikliwością i pouczę cię o drodze, którą masz iść. Udzielę ci rad, mając oko zwrócone na ciebie” (Psalm 32:8). Czy potrafisz sobie wyobrazić, co to oznacza? Sam Stwórca jest gotów czuwać nad nami, by nas ustrzec od niebezpieczeństw! Powinniśmy się więc zastanowić, czy pokornie korzystamy z opieki i kierownictwa Jehowy. W Biblii znajdujemy następujące zapewnienie: „Zaufaj Jehowie całym sercem i nie opieraj się na własnym zrozumieniu. Zważaj na niego na wszystkich swych drogach, a on wyprostuje twe ścieżki” (Przysłów 3:5, 6).
Poznawanie Jehowy wymaga wysiłków i poświęceń, ale dzięki Biblii leży w zasięgu naszych możliwości. Zalecana przez Niego droga życiowa „zawiera obietnicę życia teraźniejszego oraz tego, które ma nadejść”. Jest źródłem naprawdę wielkiego zysku, gdyż są z nią związane wspaniałe dobrodziejstwa (1 Tymoteusza 4:8; 6:6).
Jeżeli interesuje cię mądrość zawarta w Biblii oraz możliwość zaznawania błogosławieństw wynikających ze stosowania jej w praktyce, to dołóż starań, by czytanie Słowa Bożego i rozmyślanie nad nim należało do najważniejszych spraw w twoim życiu. Takie postępowanie pomoże ci skutecznie radzić sobie z problemami zarówno obecnie, jak i w przyszłości. Poza tym dowiesz się więcej o nadziei życia w Bożym nowym świecie, w którym wszyscy będą wyuczeni przez Jehowę i będą się rozkoszować niezmąconym pokojem (Izajasza 54:13).
[Ilustracja na stronie 5]
Stosowanie się do rad biblijnych wzmacnia więzy małżeńskie
[Ilustracje na stronie 6]
Rady biblijne zapewniają w życiu właściwe wskazówki, a przy tym nie pozbawiają radości
[Ilustracje na stronie 7]
Kto się stosuje do rad biblijnych, może prowadzić satysfakcjonujące życie
-