BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski język migowy
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • nwt 2 Koryntian 1:1-13:14
  • 2 Koryntian

Brak nagrań wideo wybranego fragmentu tekstu.

Niestety, nie udało się uruchomić tego pliku wideo.

  • 2 Koryntian
  • Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata
Pismo Święte w Przekładzie Nowego Świata
2 Koryntian

DRUGI LIST DO KORYNTIAN

1 Paweł, z woli Bożej powołany na apostoła Chrystusa Jezusa, i nasz brat Tymoteusz+ do zboru Bożego w Koryncie, a także do wszystkich świętych w całej Achai+:

2 Niech Bóg, nasz Ojciec, i Pan Jezus Chrystus okazują wam niezasłużoną życzliwość i udzielają pokoju.

3 Niech będzie wysławiany Bóg i Ojciec naszego Pana, Jezusa Chrystusa+, Ojciec serdecznego współczucia+ i Bóg wszelkiego pocieszenia+. 4 On nas pociesza* we wszystkich naszych próbach*+, żebyśmy my mogli pocieszać innych+, bez względu na to, jaką próbę* przechodzą — żebyśmy nieśli im pocieszenie, które sami otrzymaliśmy od Boga+. 5 Bo jak dla Chrystusa znosimy wiele cierpień+, tak też dzięki Chrystusowi w obfitości zaznajemy pocieszenia. 6 Tak więc kiedy my przechodzimy próby*, dzieje się to dla waszego pocieszenia i wybawienia, a kiedy my zaznajemy pocieszenia, też dzieje się to dla waszego pocieszenia — żebyście dzięki niemu mogli przetrwać te same cierpienia, jakie i my znosimy. 7 Dlatego nasza nadzieja co do was jest niezachwiana. Wiemy, że skoro tak jak my cierpicie, to tak samo jak my zaznacie pocieszenia+.

8 Chcemy wam, bracia, powiedzieć o udręce, jakiej zaznaliśmy w Azji*+. Znaleźliśmy się w skrajnie ciężkim położeniu, przekraczającym nasze siły, i w ogóle nie byliśmy pewni, czy przeżyjemy+. 9 Prawdę mówiąc, myśleliśmy, że wyrok śmierci jest już przesądzony. Stało się tak, żebyśmy nie polegali na samych sobie, ale na Bogu+, który wskrzesza umarłych. 10 I On wyratował nas od śmiertelnego niebezpieczeństwa, i jeszcze wyratuje. Pokładamy w Nim nadzieję, że dalej będzie nas ratował+. 11 Wy też możecie nam pomóc błaganiem za nas+. A gdy dzięki modlitwom wielu zaznamy łaski, wielu będzie mogło składać za nas podziękowania+.

12 Szczycimy się tym, że mamy czyste sumienie, bo wobec ludzi w tym świecie, a zwłaszcza wobec was, zachowujemy świętość i szczerość właściwą Bogu*. I nie polegamy na ludzkiej* mądrości+, ale na niezasłużonej życzliwości Bożej. 13 Bo naprawdę nie piszemy wam niczego oprócz tego, co możecie przeczytać* i zrozumieć, i mam nadzieję, że zrozumiecie to w pełni*. 14 Do pewnego stopnia już zrozumieliście, że jesteśmy dla was powodem do dumy, tak jak wy będziecie dla nas w dniu naszego Pana, Jezusa.

15 Z tym przekonaniem zamierzałem przyjść do was już wcześniej, żebyście drugi raz mieli okazję do radości*. 16 Chciałem was odwiedzić w drodze do Macedonii i z Macedonii znów do was wrócić. A potem odprawilibyście mnie w drogę do Judei+. 17 Czy więc robiąc takie plany, podszedłem do sprawy lekko? Czy to, co planuję, planuję tak, jak to robią ludzie*, i mówię „tak, tak”, a potem „nie, nie”? 18 Jak można polegać na Bogu, tak możecie być pewni, że to, co do was mówimy, jest prawdą — że nie mówimy „tak”, a potem „nie”. 19 Bo Syn Boży, Jezus Chrystus, o którym głosiłem wśród was razem z Sylwanem* i Tymoteuszem+, nie mówił „tak”, a potem „nie”. Jego „tak” zawsze znaczyło „tak”. 20 I dzięki niemu spełniają się* wszystkie Boże obietnice, bez względu na ich liczbę+. Dlatego też przez niego na chwałę Boga mówimy: „Amen”+. 21 A Bóg jest Tym, który gwarantuje, że wy i my należymy do Chrystusa — Tym, który nas namaścił+. 22 On położył na nas swoją pieczęć+, dał nam* ducha jako gwarancję* tego, co ma przyjść+.

23 Wzywam więc Boga na świadka przeciwko sobie*, że tylko dlatego nie przyszedłem jeszcze do Koryntu, żeby was oszczędzić. 24 Nie znaczy to, że jesteśmy panami waszej wiary+. Jesteśmy waszymi współpracownikami z myślą o waszej radości, bo przecież trwacie dzięki swojej wierze.

2 Postanowiłem sobie nie przychodzić do was w smutku. 2 Bo jeżeli ja was zasmucam, to kto mnie rozweseli, jeśli nie ci, których zasmuciłem? 3 Napisałem do was dlatego, żebym gdy przyjdę, nie smucił się z powodu tych, z których powinienem się cieszyć. Jestem przekonany, że to, co przynosi radość mnie, przynosi radość wam wszystkim. 4 Pisałem do was w ogromnej udręce i z bólem w sercu, wśród wielu łez — nie po to, żeby was zasmucić+, ale żebyście wiedzieli, jak głęboka jest moja miłość do was.

5 Jeśli ktoś kogoś zasmucił+, to nie mnie. Nie chciałbym przesadzić, ale do pewnego stopnia zasmucił was wszystkich. 6 Temu człowiekowi wystarczy skarcenie udzielone przez większość. 7 Teraz powinniście mu życzliwie przebaczyć i go pocieszyć+, żeby go nie przytłoczył* nadmierny smutek+. 8 Dlatego usilnie was zachęcam: pokażcie, że go kochacie+. 9 Bo również w tym celu piszę, żeby się przekonać, czy we wszystkim jesteście posłuszni. 10 Cokolwiek wy komuś przebaczacie, to i ja to robię. W rzeczywistości cokolwiek przebaczyłem (jeśli miałem coś do przebaczenia), to Chrystus mi świadkiem, że zrobiłem to ze względu na was — 11 żeby nie przechytrzył* nas Szatan+. Bo przecież dobrze znamy jego zamiary*+.

12 Kiedy przybyłem do Troady+ głosić dobrą nowinę o Chrystusie, otworzyły się przede mną drzwi do służby dla Pana, 13 lecz nie zaznałem spokoju ducha, bo nie spotkałem swojego brata Tytusa+. Pożegnałem się więc z miejscowymi braćmi i poszedłem do Macedonii+.

14 Ale Bogu niech będą dzięki, że zawsze prowadzi nas w pochodzie tryumfalnym razem z Chrystusem i że za naszym pośrednictwem wszędzie niczym zapach rozchodzi się wiedza o Nim! 15 Roztaczamy miłą Bogu woń Chrystusową, wyczuwalną dla idących drogą do wybawienia i dla idących drogą do zagłady. 16 Dla tych ostatnich jest to przykra woń śmierci prowadząca do śmierci+, dla tych pierwszych — zapach życia prowadzący do życia. A kto jest wykwalifikowany do takiej służby? 17 Właśnie my. Bo nie handlujemy słowem Bożym*+ jak wiele ludzi, ale będąc uczniami Chrystusa, głosimy z całą szczerością — jak posłani przez Boga, pod Jego okiem.

3 Czy znowu mamy rekomendować samych siebie? Albo czy potrzebujemy, jak niektórzy ludzie, listów polecających dla was lub od was? 2 To wy jesteście naszym listem polecającym+ — wyrytym na naszych sercach, a znanym i czytanym przez całą ludzkość. 3 Okazujecie się listem Chrystusa napisanym dzięki naszej służbie+, napisanym nie atramentem, ale duchem żywego Boga, nie na tablicach kamiennych+, lecz na tablicach ludzkich serc+.

4 Bóg daje nam to przekonanie za sprawą Chrystusa. 5 Nie twierdzimy, że to sami z siebie jesteśmy wykwalifikowani do tej działalności, jakbyśmy uważali, że cokolwiek pochodzi od nas. Nasze kwalifikacje pochodzą od Boga+, 6 który rzeczywiście wykwalifikował nas do tego, żebyśmy byli sługami nowego przymierza+ — nie spisanego kodeksu+, lecz ducha. Bo spisany kodeks skazuje na śmierć+, ale duch daje życie+.

7 Jeśli kodeks sprowadzający śmierć, wyryty na kamieniach+, został przekazany w takiej chwale, że Izraelici nie mogli wpatrywać się w twarz Mojżesza z powodu chwały, jaką promieniała+ — chwały, która miała przeminąć — 8 to czy udzielanie ducha*+ nie miałoby się odbywać w jeszcze większej chwale?+ 9 Jeśli kodeks sprowadzający potępienie+ był przekazany w chwale+, to o ileż większa chwała powinna otaczać służbę związaną z uznaniem ludzi za prawych!+ 10 W rzeczywistości to, co kiedyś okryto chwałą, zostało pozbawione chwały ze względu na to, co ma większą chwałę+. 11 Bo jeśli to, co miało zostać usunięte, wprowadzono w chwale+, to o ileż większa chwała powinna otaczać to, co pozostaje!+

12 Mając taką nadzieję+, mówimy z całą śmiałością. 13 Nie robimy tego, co Mojżesz, który zakładał sobie na twarz zasłonę+, żeby Izraelici nie wpatrywali się w chwałę tego, co miało przeminąć. 14 Ale ich umysły były przytępione+. I aż do dzisiaj, kiedy czytane jest stare przymierze, zakrywa ich ta sama zasłona+, bo może zostać usunięta tylko dzięki Chrystusowi+. 15 W gruncie rzeczy zasłona po dziś dzień leży na ich sercach+, zawsze gdy czytane są pisma Mojżesza+. 16 Ale gdy ktoś zwraca się ku Jehowie*, zasłona zostaje usunięta+. 17 Jehowa* jest istotą duchową+. I gdzie święty duch Jehowy*, tam wolność+. 18 My wszyscy, mając twarze odsłonięte, niczym lustra odbijamy chwałę Jehowy* i doznajemy przemiany na Jego obraz. Odwzorowujemy coraz to większą chwałę*, stając się dokładnie tacy, jakimi nas czyni Jehowa*, Ten, który jest istotą duchową*+.

4 Skoro więc dzięki okazanemu nam miłosierdziu pełnimy tę służbę, nie poddajemy się. 2 Porzuciliśmy hańbiące, skryte uczynki i nie postępujemy przebiegle ani nie fałszujemy słowa Bożego+, lecz wyjawiamy prawdę i na oczach Boga rekomendujemy siebie wszystkim ludziom, odwołując się do ich sumienia+. 3 A jeśli dobra nowina, którą głosimy, rzeczywiście jest zasłonięta, to tylko dla tych, którzy idą drogą do zagłady — 4 dla ludzi bez wiary, którym bóg tego świata*+ zaślepia umysły+, żeby nie mogło do nich dotrzeć światło wspaniałej dobrej nowiny o Chrystusie, który jest obrazem Boga+. 5 Bo nie głosimy o samych sobie, ale o Jezusie Chrystusie, że jest Panem. A my ze względu na Jezusa jesteśmy waszymi niewolnikami. 6 To przecież Bóg powiedział: „Niech w ciemności zaświeci światło”+ i oświetlił nasze serca+, żeby poprzez* Chrystusa oświecić je wspaniałą wiedzą o sobie.

7 Ale nosimy ten skarb+ w naczyniach glinianych+, żeby było wyraźnie widać, że nasza niezwykła siła* pochodzi od Boga, a nie z nas samych+. 8 Z każdej strony znosimy ucisk, ale nie jesteśmy tak ściśnięci, żebyśmy nie mogli się poruszyć. Przeżywamy rozterki, ale wcale nie jesteśmy bez wyjścia*+. 9 Jesteśmy prześladowani, ale nie opuszczeni+. Jesteśmy powaleni, ale nie pokonani+. 10 Stale znosimy* złe* traktowanie, które znosił Jezus+, żeby życie Jezusa ujawniło się też na nas*. 11 Ze względu na Jezusa my, żyjący, wciąż stajemy oko w oko ze śmiercią+, żeby życie Jezusa ujawniło się też na nas*. 12 Przez to, że my narażamy się na śmierć, wy możecie mieć życie.

13 Mamy wiarę*, o jakiej napisano: „Uwierzyłem, dlatego mówiłem”+. My też wierzymy i dlatego mówimy — 14 wiedząc, że Ten, który wskrzesił Jezusa, tak jak Jezusa wskrzesi również nas i postawi nas przed nim razem z wami+. 15 Bo wszystko to dzieje się ze względu na was, żeby obfita miara niezasłużonej życzliwości Bożej okazała się jeszcze obfitsza i żeby coraz więcej ludzi składało Bogu podziękowania ku Jego chwale+.

16 Dlatego nie poddajemy się. Jeśli nawet nasze ciało niszczeje, to nasz wewnętrzny człowiek dzień po dniu się odnawia. 17 Bo nasz ucisk* jest chwilowy i lekki, a przynosi nam chwałę, która ma nieporównanie większą wartość i jest wieczna+. 18 Kierujemy więc wzrok nie na to, co widoczne, ale na to, co niewidoczne+. Bo to, co widoczne, jest tymczasowe, a to, co niewidoczne, jest wieczne.

5 Wiemy przecież, że jeśli nasz ziemski dom*, obecny namiot, się rozpadnie+, otrzymamy budowlę od Boga — wieczny dom w niebiosach, którego nie zbudowały ludzkie ręce+. 2 W tym ziemskim domu naprawdę wzdychamy, bardzo pragnąc wejść* do tego, który przygotowano dla nas w niebie+ — 3 wejść* do niego, żeby nie być bez mieszkania*. 4 W tym namiocie przytłoczeni wzdychamy, ale nie znaczy to, że chcemy z niego wyjść*. Chcemy raczej wejść* do tego drugiego+ — żeby życie wchłonęło to, co śmiertelne+. 5 A przygotował nas do tego Bóg+, który dał nam ducha jako gwarancję* tego, co ma przyjść+.

6 Zawsze więc jesteśmy pełni ufności. Wiemy, że dopóki żyjemy w tym ciele, jesteśmy daleko od Pana+. 7 Kierujemy się wiarą, a nie tym, co widzimy. 8 I jesteśmy pełni ufności. Wolelibyśmy nie żyć dłużej w tym ciele, a znaleźć dom u Pana+. 9 Jednak czy będąc w domu z nim, czy daleko od niego, stawiamy sobie za cel, żeby cieszyć się jego uznaniem. 10 Bo wszyscy musimy stanąć przed tronem sędziowskim Chrystusa, żeby każdy odebrał zapłatę za rzeczy, które robił, będąc w tym ciele — stosownie do tego, czy były dobre, czy złe*+.

11 Wiedząc więc, co oznacza bojaźń przed Panem, wciąż przekonujemy ludzi, żeby uwierzyli w to, czego uczymy. A Bóg dobrze nas zna. I mam nadzieję, że wy też w swoim sumieniu dobrze nas znacie. 12 Nie rekomendujemy wam znowu samych siebie, lecz chcemy być dla was powodem do dumy, żebyście mieli odpowiedź dla tych, którzy szczycą się tym, co widać na zewnątrz+, a nie tym, co jest w sercu. 13 Jeśli straciliśmy zmysły+, to dla Boga. Jeśli jesteśmy przy zdrowych zmysłach, to dla was. 14 Przymusza nas miłość Chrystusa, bo zrozumieliśmy, że jeden człowiek umarł za wszystkich+. Wszyscy przecież umarli*. 15 A umarł za wszystkich, żeby ci, co żyją, nie żyli już dla samych siebie+, ale dla tego, który za nich umarł i został wskrzeszony.

16 Odtąd więc nie patrzymy na nikogo z cielesnego punktu widzenia*+. Nawet jeśli kiedyś patrzyliśmy na Chrystusa z cielesnego punktu widzenia*, teraz już na pewno tak nie patrzymy+. 17 Dlatego kto żyje w jedności z Chrystusem, jest nowym stworzeniem+. Stare przeminęło, a zaczęło istnieć nowe. 18 A wszystko to jest od Boga, który za pośrednictwem Chrystusa pojednał nas ze sobą+ i zlecił nam służbę pojednania+ — 19 mianowicie głoszenie*, że za pośrednictwem Chrystusa Bóg pojednał ze sobą świat+, nie rozliczając ludzi z ich grzechów+.

20 Jesteśmy więc ambasadorami+ zastępującymi Chrystusa+ i to przez nas Bóg zwraca się do ludzi. Jako zastępujący Chrystusa prosimy: „Pojednajcie się z Bogiem”. 21 Tego, który był bez grzechu+, uczynił On dla nas ofiarą za grzech*, żebyśmy dzięki niemu stali się w oczach Bożych prawi+.

6 Współpracując z Bogiem+, usilnie was też prosimy, żebyście nie przyjmowali niezasłużonej życzliwości Bożej, a potem tracili z oczu jej cel+. 2 Mówi On przecież: „Wysłuchałem cię w czasie swojej przychylności*, pomogłem ci w dniu wybawienia”+. Właśnie teraz jest szczególny czas przychylności*. Teraz jest dzień wybawienia.

3 W niczym nie dajemy żadnego powodu do zgorszenia, żeby w naszej służbie nie doszukano się żadnej skazy+. 4 Przeciwnie, pod każdym względem rekomendujemy siebie jako sług Bożych+. Okazujemy wielką wytrwałość, znosimy zło, okresy szczególnej potrzeby, trudności+, 5 bicie, uwięzienie+, ataki motłochu, ciężką pracę, bezsenne noce, brak jedzenia+. 6 Zachowujemy czystość, żyjemy zgodnie z wiedzą, przejawiamy cierpliwość+, życzliwość+, poddajemy się kierownictwu ducha świętego, okazujemy nieobłudną miłość+, 7 mówimy prawdę, polegamy na mocy Bożej+, w prawej* i lewej* ręce trzymamy oręż prawości+. 8 Rekomendujemy siebie, kiedy nas chwalą i kiedy znieważają, kiedy mówią o nas źle i kiedy mówią dobrze. Uchodzimy za oszustów, a jesteśmy prawdomówni, 9 za nieznanych, a jesteśmy dobrze znani, za umierających*, a żyjemy+. Jesteśmy karani*, a jednak nie ponosimy śmierci+, 10 jesteśmy zasmucani, ale zawsze radośni, jesteśmy biedni, a wzbogacamy wielu, nie mamy niczego, a jednak mamy wszystko+.

11 Koryntianie, otwieramy do was usta* i szeroko otwieramy swoje serca. 12 Nam nie brakuje dla was uczuć+, ale wam brakuje serdecznych uczuć dla nas. 13 Mówię więc do was jak do swoich dzieci: odpłaćcie nam tym samym i też szeroko otwórzcie swoje serca*+.

14 Nie wiążcie się z tymi, którzy nie mają wiary*+. Bo co wspólnego ma prawość z nieprawością?+ Albo jaki związek ma światło z ciemnością?+ 15 I co łączy Chrystusa z Belialem*?+ Albo wierzącego* z tym, który nie ma wiary?+ 16 I co ma wspólnego świątynia Boża z bożkami?+ Jesteśmy przecież świątynią Boga żywego+, tak jak Bóg powiedział: „Będę wśród nich przebywał+, przechadzał się wśród nich. I ja będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem”+. 17 „‚Dlatego wyjdźcie spośród nich i się oddzielcie’, mówi Jehowa*, ‚i przestańcie dotykać tego, co nieczyste’”+. „A ja was przyjmę”+. 18 „‚I będę dla was ojcem+, a wy będziecie dla mnie synami i córkami’+ — mówi Jehowa*, Wszechmocny”.

7 Kochani, skoro więc mamy te obietnice+, oczyśćmy się ze wszystkiego, co zanieczyszcza ciało i ducha+ — pokażmy, że boimy się Boga, i dążmy do pełnej świętości.

2 Zróbcie dla nas miejsce w swoich sercach+. Nikogo nie skrzywdziliśmy, nikogo nie zdeprawowaliśmy, nikogo nie wykorzystaliśmy+. 3 Nie mówię tego, żeby was potępiać. Bo już wcześniej powiedziałem, że jesteście w naszych sercach na śmierć i życie. 4 Mogę do was mówić zupełnie otwarcie. Jestem z was bardzo dumny. Zaznaję wielkiej pociechy i mimo wszystkich naszych udręk przepełnia mnie radość+.

5 Gdy przybyliśmy do Macedonii+, nie zaznaliśmy* ulgi, lecz dalej na wszelkie sposoby byliśmy dręczeni: na zewnątrz zmagaliśmy się ze sprzeciwem, wewnątrz ze strachem. 6 Ale Bóg, który pociesza przygnębionych+, pocieszył nas obecnością Tytusa. 7 Zresztą nie tylko jego obecnością, ale też tym, że on sam zaznał pocieszenia z waszego powodu. Powiedział nam, że za mną tęsknicie, a także o waszym głębokim smutku i szczerej trosce* o mnie. Dzięki temu jeszcze bardziej się ucieszyłem.

8 Nawet jeśli zasmuciłem was swoim listem+, nie żałuję tego. Jeżeli początkowo żałowałem (widząc, że ten list was zasmucił, choćby tylko na chwilę), 9 teraz się cieszę. Nie dlatego, że byliście smutni, ale że ten smutek pobudził was do skruchy. Zasmuciliście się w sposób miły Bogu, tak iż nie ponieśliście z naszego powodu żadnej szkody. 10 Bo smutek miły Bogu rodzi skruchę prowadzącą do wybawienia i nie należy go żałować+. Natomiast smutek typowy dla tego świata rodzi śmierć. 11 Patrzcie, jak wielką gorliwość wzbudził w was ten smutek, jaką chęć oczyszczenia się, jakie oburzenie na zło, jaki lęk, jakie szczere pragnienie poprawy, jaki zapał, jakie naprawianie zła!+ Pod każdym względem okazaliście się w tej sprawie czyści*. 12 Napisałem do was nie ze względu na tego, który wyrządził zło+, ani ze względu na pokrzywdzonego, ale żeby Bóg mógł zobaczyć wasze szczere starania związane z naszymi słowami. 13 Właśnie dlatego zaznaliśmy pocieszenia.

A spotęgowała je jeszcze radość Tytusa, którego wszyscy pokrzepiliście na duchu. 14 Bo jeśli szczyciłem się wami przed nim, nie zaznałem wstydu. Tak jak prawdą było wszystko, co wam mówiliśmy, tak też prawdą okazało się to, czym szczyciliśmy się przed Tytusem. 15 A jego serdeczne uczucia do was są jeszcze większe, gdy sobie przypomina posłuszeństwo was wszystkich+ — to, z jak głębokim respektem* go przyjęliście. 16 Cieszę się, że pod każdym względem mogę wam zaufać*.

8 A teraz chcemy wam powiedzieć, bracia, o niezasłużonej życzliwości Bożej, jakiej zaznały zbory w Macedonii+. 2 Gdy podczas wielkiego wypróbowania bracia ci przeżywali udręki, zachowali ogromną radość i mimo skrajnego ubóstwa dowiedli, że są bogaci, bo okazali nadzwyczajną szczodrość. 3 Mogę poświadczyć, że zrobili, co mogli+, a nawet więcej+, 4 ponieważ z własnej inicjatywy gorąco nas błagali, żeby mogli wziąć udział w szczodrym dawaniu, żeby mogli się włączyć w akcję pomocy* dla świętych+. 5 I nie zrobili jedynie tego, czego się spodziewaliśmy, ale zgodnie z wolą Bożą przede wszystkim oddali samych siebie — zarówno Panu, jak i nam. 6 Zachęciliśmy więc Tytusa+, żeby doprowadził do końca zadanie, które wcześniej wśród was rozpoczął — żeby zebrał też wasz ochoczy dar. 7 I jak pod każdym względem jesteście bogaci — jeśli chodzi o wiarę, głoszenie słowa, wiedzę, gorliwość we wszystkim i miłość taką jak nasza do was — okażcie się też bogaci pod względem szczodrego dawania+.

8 Nie mówię tego, żeby wam coś nakazywać, ale żeby pokazać, na jakie wysiłki zdobywają się inni, i poddać próbie szczerość waszej miłości. 9 Znacie przecież niezasłużoną życzliwość naszego Pana, Jezusa Chrystusa — chociaż był bogaty, ze względu na was stał się biedny+, żebyście to wy dzięki jego ubóstwu stali się bogaci.

10 Moja opinia jest taka+, że wywiązanie się z tego zadania będzie z korzyścią dla was. Bo już rok temu nie tylko pokazaliście, że pragniecie to zrobić, ale też zaczęliście działać w tej sprawie. 11 Teraz więc z taką samą chęcią, jaką mieliście na początku, doprowadźcie tę sprawę do końca — odpowiednio do tego, na co was stać. 12 Bo jeśli ktoś daje chętnie, to dawanie jest szczególnie cenne — oczywiście dawanie stosownie do tego, co się ma+, a nie czego się nie ma. 13 Nie chodzi mi o to, żeby innym było łatwo, a wam ciężko, 14 ale żeby wasz dostatek zrekompensował ich niedostatek, a ich dostatek żeby zrekompensował wasz niedostatek i żeby nastąpiło wyrównanie. 15 Tak jak napisano: „Kto miał dużo, nie miał za dużo, a kto miał mało, nie miał za mało”+.

16 Dzięki niech będą Bogu, że wlał w serce Tytusa tę samą szczerą troskę o was, jaką my przejawiamy+, 17 bo rzeczywiście zareagował on na zachętę i bardzo przejęty z własnej woli udaje się do was. 18 Ale posyłamy z nim brata, który stał się znany we wszystkich zborach dzięki temu, co robi dla dobrej nowiny. 19 Co więcej, został on wyznaczony przez zbory, żeby towarzyszył nam w podróży związanej z rozdzieleniem tego życzliwego daru — co czynimy na chwałę Pana i na dowód, że jesteśmy gotowi pomagać innym. 20 Dzięki temu nikt nie będzie nam mógł niczego zarzucić w związku z tym hojnym darem, który powierzono nam do rozdzielenia+. 21 Bo ‛staramy się we wszystkim być uczciwi — nie tylko w oczach Jehowy*, ale też w oczach ludzi’+.

22 Ponadto posyłamy z nimi jeszcze jednego brata, którego często, w wielu sprawach poddawaliśmy próbie i przekonaliśmy się o jego sumienności, a który teraz ze względu na wielkie zaufanie do was jest jeszcze bardziej sumienny. 23 Jeśli ktoś zapyta o Tytusa, to powiedzcie, że jest on moim towarzyszem* i współpracownikiem usługującym dla waszej korzyści. A gdyby były pytania o towarzyszących mu braci, to są to wysłannicy* zborów, którzy przynoszą Chrystusowi chwałę. 24 Dajcie więc dowód miłości do nich+ i pokażcie zborom, że nie na darmo się wami szczyciliśmy.

9 Jeśli chodzi o usługiwanie na rzecz świętych+, tak naprawdę nie ma potrzeby, żebym do was pisał, 2 bo znam waszą gotowość, którą się wami szczycę przed Macedończykami. Powiedziałem im, że Achaja jest gotowa do pomocy już od roku, i to właśnie wasza gorliwość pobudziła większość z nich. 3 Ale posyłam do was braci, żeby się nie okazało, że szczyciliśmy się wami na darmo, ale żebyście naprawdę byli gotowi do pomocy, tak jak mówiłem. 4 Bo gdyby przyszli ze mną Macedończycy, a wy nie bylibyście gotowi, to musielibyśmy się wstydzić z powodu tego, że wam ufaliśmy, nie mówiąc już o tym, że wam też byłoby wstyd. 5 Uznałem więc za konieczne zachęcić braci, żeby wcześniej do was przyszli i zebrali obiecany przez was szczodry dar — tak by zawczasu był gotowy i naprawdę okazał się szczodrym darem, a nie czymś wymuszonym.

6 W związku z tym wiedzcie, że kto skąpo sieje, ten będzie skąpo zbierać, a kto obficie sieje, ten będzie obficie zbierać+. 7 Niech każdy czyni tak, jak postanowił w sercu, bez ociągania się* i nie pod przymusem+, bo Bóg kocha radosnego dawcę+.

8 Co więcej, Bóg potrafi was w pełni obdarzyć niezasłużoną życzliwością, żeby nigdy niczego wam nie brakowało, ale żebyście mieli wszystkiego pod dostatkiem i byli zdolni do każdego dobrego czynu+. 9 (Jak napisano: „Hojnie dzieli się z innymi, daje biednym. Jego prawość trwa wiecznie”+. 10 Ten, który obficie dostarcza siewcy ziarna, a także chleba do jedzenia, wam też w obfitości dostarczy ziarna do siania i pomnoży plony waszej prawości). 11 Pod każdym względem jesteście wzbogacani, żebyście pod każdym względem mogli być szczodrzy. A nasze działania związane z tą szczodrością przyczyniają się do tego, że inni dziękują Bogu. 12 Bo taka pomoc* nie tylko ma zaspokoić potrzeby świętych+, ale też sprawić, że wielu będzie składać Bogu podziękowania. 13 Będą wychwalać Boga, ponieważ wasza pomoc* wyjawi, że jesteście posłuszni dobrej nowinie o Chrystusie, którą publicznie głosicie, i szczodrzy w dzieleniu się z nimi i ze wszystkimi innymi+. 14 Będą też zanosić za was błagania i wyrażać miłość do was, widząc, że Bóg okazuje wam nadzwyczajną niezasłużoną życzliwość.

15 Dzięki niech będą Bogu za Jego nieopisany dar.

10 Teraz ja, Paweł — którego uważacie za słabego, kiedy jestem z wami+, a za śmiałego, gdy jestem nieobecny+ — zwracam się do was z łagodnością i życzliwością właściwą Chrystusowi+. 2 Postarajcie się, proszę, żebym nie musiał okazać się tak śmiały, jak zamierzam — żebym nie musiał podejmować zdecydowanych działań przeciwko tym, którzy patrzą na nas, jakbyśmy kierowali się cielesnymi względami. 3 Bo chociaż żyjemy w ciele, nie prowadzimy walki na sposób cielesny. 4 Broń, którą walczymy, nie jest cielesna+. Przeciwnie, ma taką siłę od Boga+, że potrafi obalić to, co mocno obwarowane. 5 Obalamy nią błędne rozumowania i każdą przeszkodę utrudniającą zdobycie wiedzy o Bogu+. Poza tym bierzemy w niewolę wszelką myśl, żeby ją skłonić do posłuszeństwa wobec Chrystusa. 6 I gdy tylko pokażecie, że jesteście w pełni posłuszni, będziemy gotowi wymierzyć karę każdemu, kto pod jakimś względem okaże się nieposłuszny+.

7 Patrzycie na sprawy powierzchownie. Jeżeli ktoś jest przekonany, że należy do Chrystusa, to niech przypomni sobie ten fakt: Jak on należy do Chrystusa, tak również my. 8 Pan dał nam władzę, żebyśmy was budowali, a nie rujnowali. I gdybym nawet trochę za bardzo szczycił się tą władzą+, nie miałbym powodu do wstydu. 9 Nie chcę sprawiać wrażenia, że straszę was swoimi listami. 10 Niektórzy mówią przecież: „Jego listy mają dużą wagę i moc, ale kiedy zjawia się osobiście, okazuje się słaby*, a kiedy zaczyna coś mówić, to nie da się tego słuchać*”. 11 Niech tacy pamiętają, że to, co mówimy* za pośrednictwem listów, gdy jesteśmy nieobecni, to samo również zrobimy*, gdy będziemy obecni+. 12 Nie ośmielamy się zrównywać lub porównywać z tymi, którzy rekomendują samych siebie+. Bo oni mierzą siebie nawzajem swoją własną miarą i porównują się sami ze sobą, niczego nie rozumiejąc+.

13 Nie będziemy jednak szczycić się tym, co zdziałano poza wyznaczonymi nam granicami, lecz tym, co zdziałaliśmy w granicach terenu, który Bóg nam przydzielił*, a który sięga aż do was+. 14 Przychodząc do was, nie przekroczyliśmy granic przydzielonego nam terenu, jak gdyby was nie obejmował. W rzeczywistości pierwsi dotarliśmy aż do was z dobrą nowiną o Chrystusie+. 15 Nie, wcale nie szczycimy się cudzą pracą — tym, co osiągnięto poza wyznaczonym nam terenem. Ale mamy nadzieję, że to, co zdziałaliśmy w obrębie swojego terenu, w miarę wzrostu waszej wiary się pomnoży. A wtedy będziemy mogli zdziałać jeszcze więcej. 16 Będziemy mogli głosić dobrą nowinę w innych miejscach, tak by nie szczycić się tym, co na swoim terenie zrobili inni. 17 „A kto się szczyci, niech się szczyci Jehową*”+. 18 Bo uznaniem Bożym cieszy się nie ten, kto rekomenduje sam siebie+, ale ten, kogo rekomenduje Jehowa*+.

11 Chciałbym, żebyście mnie znosili, nawet gdyby się wydawało, że mi brakuje zdrowego rozsądku. Choć właściwie wy mnie znosicie! 2 Jestem o was zazdrosny Bożą zazdrością*, bo osobiście przyrzekłem dać was za żonę jednemu mężowi, Chrystusowi, i chcę mu was przedstawić jako czystą* dziewicę+. 3 Boję się jednak, że jak wąż swoją przebiegłością zwiódł Ewę+, tak wasze umysły mogą w jakiś sposób zostać skażone i utracicie szczerość i czystość*, na jaką zasługuje Chrystus+. 4 Bo okazuje się, że gdy ktoś przychodzi i głosi o innym Jezusie niż ten, o którym my głosiliśmy, albo wnosi innego ducha niż ten, którego otrzymaliście, albo przynosi wam inną dobrą nowinę niż ta, którą przyjęliście+, tolerujecie go. 5 A uważam, że pod żadnym względem nie okazałem się gorszy od waszych prześwietnych apostołów+. 6 Nawet jeśli nie jestem wprawnym mówcą+, to na pewno nie brakuje mi wiedzy. Dowiedliśmy wam tego wszelkimi sposobami i we wszystkim.

7 Czy popełniłem grzech, bo z myślą o waszym wywyższeniu sam okazałem pokorę i chętnie bez żadnego wynagrodzenia przekazywałem wam dobrą nowinę od Boga?+ 8 Żeby wam usługiwać, obciążyłem* inne zbory, przyjmując od nich wsparcie*+. 9 A gdy byłem wśród was i znalazłem się w potrzebie, nie stałem się dla nikogo ciężarem, bo bracia, którzy przyszli z Macedonii, w pełni zadbali o moje potrzeby+. Tak, robiłem wszystko, żeby nie być dla was ciężarem, i nadal będę to robił+. 10 Nie przestanę się tym szczycić+ po całej Achai — jest to tak pewne jak prawda o Chrystusie, która jest we mnie. 11 Ale dlaczego tak postępowałem? Czy dlatego, że was nie kocham? Bóg wie, że was kocham.

12 Co robiłem dotąd, to będę robił nadal+, żeby pozbawić pretekstu tych, którzy szukają podstaw* do zrównania się z nami i do szczycenia się. 13 Bo tacy są fałszywymi apostołami, podstępnymi pracownikami, którzy tylko podszywają się pod apostołów Chrystusa+. 14 I nic dziwnego, bo sam Szatan ciągle podszywa się pod anioła światła+. 15 Dlatego nic nadzwyczajnego, że również jego słudzy ciągle się podszywają pod sług prawości. Ale czeka ich koniec odpowiedni do ich uczynków+.

16 Jeszcze raz mówię: Niech nikt nie myśli, że brakuje mi zdrowego rozsądku. A nawet jeśli tak o mnie myślicie, to przyjmijcie mnie jako pozbawionego rozsądku, żebym ja też mógł się trochę poszczycić. 17 W tym, co mówię, nie naśladuję przykładu Pana. Mówię jak osoba, której brakuje zdrowego rozsądku, z chełpliwą pewnością siebie. 18 Skoro wielu szczyci się tym, co ważne z cielesnego punktu widzenia*, ja też będę się tym szczycił. 19 Ponieważ wy jesteście tacy „rozsądni”, więc chętnie znosicie ludzi, którym brakuje rozsądku. 20 W rzeczywistości znosicie każdego, kto was zniewala, łupi*, rozgrabia to, co macie, kto się wobec was wywyższa, kto was policzkuje.

21 To wstyd dla nas, że to mówię, bo może się wydawać, że jesteśmy słabi.

Ale jeśli inni śmiało sobie poczynają — mówię jak ten, komu brakuje zdrowego rozsądku — to ja też śmiało sobie poczynam. 22 Są Hebrajczykami? Ja też+. Są Izraelitami? Ja też. Są potomkami Abrahama? Ja też+. 23 Są sługami Chrystusa? Odpowiadam jak szaleniec — ja jestem wybitniejszym. Ciężej pracowałem+, częściej byłem więziony+, niezliczone razy poddawany chłoście, niejeden raz bliski śmierci+. 24 Od Żydów pięć razy otrzymałem po 40 uderzeń bez jednego+, 25 trzy razy byłem bity rózgami+, raz kamienowany+, trzy razy przeżyłem rozbicie się statku+, noc i dzień spędziłem na otwartym morzu. 26 Odbywałem częste podróże, znajdowałem się w niebezpieczeństwach na rzekach, w niebezpieczeństwach ze strony bandytów, w niebezpieczeństwach ze strony własnego ludu+, w niebezpieczeństwach ze strony ludzi z innych narodów+, w niebezpieczeństwach w mieście+, w niebezpieczeństwach na pustkowiu, w niebezpieczeństwach na morzu, w niebezpieczeństwach wśród fałszywych braci. 27 Ciężko pracowałem, nie oszczędzałem się, w nocy często nie zmrużyłem oka+, odczuwałem głód+ i pragnienie, nierzadko brakowało mi jedzenia+, znosiłem zimno i nie miałem się w co ubrać*.

28 Oprócz tych trudności z zewnątrz jest jeszcze coś, co dzień w dzień nie daje mi spokoju* — troska o wszystkie zbory+. 29 Gdy ktoś jest słaby, czy ja nie czuję się słaby? A gdy ktoś upada, czy ja nie płonę gniewem?

30 Jeżeli już muszę się szczycić, to będę się szczycił tym, co ujawnia moją słabość. 31 Bóg i Ojciec Pana Jezusa — Ten, któremu należy się chwała na wieki — wie, że nie kłamię. 32 W Damaszku namiestnik króla Aretasa postawił w mieście straże, żeby mnie schwytać, 33 ale zostałem spuszczony w koszu* przez okno w murze+ i uratowałem się z jego rąk.

12 Skoro muszę się szczycić, choć nie jest to pożyteczne, to poruszę sprawę nadprzyrodzonych wizji+ i objawień od Pana+. 2 Znam człowieka żyjącego w jedności z Chrystusem, który 14 lat temu został porwany do trzeciego nieba. Nie wiem, czy to było w ciele, czy poza ciałem — Bóg to wie. 3 Tak, znam takiego człowieka — czy to było w ciele, czy poza ciałem, nie wiem, Bóg to wie. 4 Został on porwany do raju i usłyszał słowa, których nie można wypowiadać, których człowiekowi nie wolno wymawiać. 5 Takim człowiekiem będę się szczycił, ale samym sobą — nie, chyba że swoimi słabościami. 6 Gdybym chciał się szczycić, wcale nie świadczyłoby to o braku rozsądku z mojej strony, bo przecież mówiłbym prawdę. Ale powstrzymuję się od tego, żeby nikt nie przypisywał mi więcej niż to, co u mnie widzi czy ode mnie słyszy, 7 tylko dlatego, że otrzymałem takie nadzwyczajne objawienia.

Żebym się zbytnio nie wywyższał, mam w ciele cierń+, który jest jak anioł Szatana. Policzkuje* mnie, żebym się zbytnio nie wywyższał. 8 Trzy razy błagałem Pana, żeby usunął mi ten cierń, 9 ale On mi powiedział: „Wystarczy ci moja niezasłużona życzliwość. Bo w słabości w pełni ujawnia się moja moc*”+. Najchętniej więc będę się szczycił ze swoich słabości, żeby moc Chrystusa pozostawała nade mną niczym namiot. 10 Właśnie dlatego odczuwam zadowolenie, gdy dla Chrystusa znoszę słabości, zniewagi, okresy szczególnej potrzeby, prześladowania i trudności. Bo kiedy jestem słaby, wtedy jestem mocny+.

11 Stałem się jak ktoś, komu brakuje rozsądku. Wy mnie do tego zmusiliście. A przecież to wy powinniście mnie rekomendować, bo pod żadnym względem nie okazałem się gorszy od waszych prześwietnych apostołów, nawet jeśli wydaję się nikim+. 12 Na własne oczy widzieliście dowody na to, że jestem apostołem: moją wielką wytrwałość+, znaki, cuda* i potężne dzieła+. 13 Czego zostaliście pozbawieni w porównaniu z pozostałymi zborami? Chyba tylko tego, że nie stałem się dla was ciężarem+. Życzliwie wybaczcie mi tę krzywdę.

14 Jestem gotowy przyjść do was po raz trzeci i tym razem też nie stanę się dla was ciężarem. Nie zależy mi przecież na tym, co posiadacie+, ale na was. Bo to nie dzieci+ powinny odkładać dla rodziców, lecz rodzice dla dzieci. 15 Jeżeli o mnie chodzi, z największą chęcią oddam za was* wszystko, nawet samego siebie+. Skoro tak bardzo was kocham, czy wy macie mnie kochać mniej? 16 Tak czy inaczej, nie obciążyłem was+. Mimo to mówicie, że byłem przebiegły i złapałem was podstępem. 17 Czy wykorzystałem was przez kogoś z tych, których do was wysłałem? 18 Zachęciłem Tytusa, żeby do was poszedł, i wysłałem z nim jeszcze jednego brata. Czy Tytus jakoś was wykorzystał?+ Czy nie działaliśmy* w tym samym duchu? Czy nie chodziliśmy tymi samymi śladami?

19 Może przez cały czas myślicie, że się przed wami usprawiedliwiamy. Ale Bóg wie, że mówimy prawdę, żyjemy przecież w jedności z Chrystusem. Kochani, wszystko, co robimy, robimy dla waszego zbudowania. 20 Boję się, że gdy przybędę, mogę nie zastać was takimi, jakimi bym chciał, a ja mogę nie być taki, jak wy byście chcieli, i że będzie dochodzić do kłótni, zazdrości, wybuchów gniewu, tarć, obmawiania innych, rozsiewania pogłosek*, nadymania się pychą i niepokojów. 21 Obawiam się, że gdy znowu przyjdę, mój Bóg pozwoli mi zaznać wśród was wstydu i będę odczuwał smutek z powodu wielu tych, którzy zgrzeszyli, a nie okazali skruchy za nieczystość, niemoralne kontakty seksualne* i rozpasanie*.

13 Wybieram się do was już trzeci raz. „Każda sprawa ma być potwierdzona zeznaniami* dwóch lub trzech świadków”+. 2 Chociaż teraz nie ma mnie z wami, ostrzegam tych, którzy wcześniej zgrzeszyli, i wszystkich pozostałych, jakbym był u was po raz drugi: kiedy znowu przyjdę, nikogo nie oszczędzę. 3 Bo szukacie dowodu, że naprawdę przemawia przeze mnie Chrystus, a przecież on w postępowaniu z wami nie jest słaby, lecz działa z mocą. 4 Będąc słabym*, został stracony na palu, ale teraz dzięki mocy Bożej żyje+. Wprawdzie my też jesteśmy słabi jak przedtem on, ale dzięki mocy Bożej, która na was oddziałuje+, będziemy razem z nim żyć+.

5 Stale sprawdzajcie, czy trwacie w wierze, ciągle badajcie*, jacy jesteście+. Czy nie rozpoznajecie, że Jezus Chrystus jest w jedności z wami? Powinniście. Chyba że straciliście Boże uznanie. 6 Mam szczerą nadzieję, iż zrozumiecie, że my nie straciliśmy uznania.

7 Modlimy się do Boga, żebyście nie czynili nic złego. Nie robimy tego, żeby się cieszyć uznaniem. Chcemy, żebyście postępowali dobrze, nawet gdybyśmy nie cieszyli się uznaniem. 8 Nie możemy nic uczynić przeciwko prawdzie, lecz tylko dla prawdy. 9 Zawsze cieszymy się, kiedy jesteście mocni, nawet gdy my jesteśmy słabi. I modlimy się, żebyście poprawili to, co konieczne*. 10 Właśnie dlatego piszę wam to wszystko, gdy mnie z wami nie ma, żebym gdy do was przybędę, nie musiał być surowy, korzystając z władzy, którą dał mi Pan+ — żebym mógł budować, a nie rujnować.

11 Na koniec zachęcam was, bracia: Wciąż się radujcie, poprawiajcie to, co konieczne*, ceńcie pocieszenie, jakie otrzymujecie od innych+, bądźcie jednomyślni+, żyjcie ze sobą w pokoju+, a Bóg miłości i pokoju+ będzie z wami. 12 Pozdrówcie jedni drugich świętym pocałunkiem. 13 Przesyłają wam pozdrowienia wszyscy święci.

14 Obyście wszyscy zaznawali niezasłużonej życzliwości Pana Jezusa Chrystusa i miłości Boga i wspólnie korzystali z wpływu ducha świętego.

Lub „dodaje nam otuchy”.

Lub „w każdym naszym ucisku”.

Lub „jaki ucisk”.

Lub „uciski”.

Zob. Słowniczek pojęć.

Lub „szczerość, która podoba się Bogu; szczerość, która pochodzi od Boga”.

Dosł. „cielesnej”.

Możliwe też „co już dobrze znacie”.

Dosł. „do końca”.

Możliwe też „żebyście dwa razy odnieśli korzyść”.

Dosł. „według ciała”.

Nazywanym też Sylasem.

Dosł. „[stają się] ‚tak’”.

Dosł. „w nasze serca”.

Lub „zadatek”.

Dosł. „[przeciwko swojej] duszy”.

Lub „nie pochłonął”.

Lub „chytrze nie podszedł”.

Lub „zamysły; intrygi”.

Lub „nie zarabiamy na głoszeniu słowa Bożego; nie czerpiemy zysków z głoszenia słowa Bożego”.

Dosł. „służba ducha”.

Zob. Dodatek A5.

Zob. Dodatek A5.

Zob. Dodatek A5.

Zob. Dodatek A5.

Dosł. „[doznajemy przemiany] z chwały w chwałę”.

Zob. Dodatek A5.

Możliwe też „stając się dokładnie tacy, jakimi nas czyni duch Jehowy”.

Lub „systemu rzeczy; epoki”. Zob. Słowniczek pojęć, hasło „System rzeczy”.

Dosł. „[poprzez] twarz”.

Lub „moc wykraczająca poza to, co normalne”.

Możliwe też „nie pogrążamy się w rozpaczy”.

Dosł. „[znosimy] w ciele”.

Lub „śmiercionośne”.

Dosł. „w naszym ciele”.

Dosł. „w naszym śmiertelnym ciele”.

Dosł. „ducha wiary”.

Lub „nasza próba”.

Czyli ciało.

Dosł. „włożyć na siebie [niczym ubranie]”.

Dosł. „włożyć na siebie”.

Dosł. „[żeby nie być] nadzy”.

Dosł. „z siebie zdjąć”.

Dosł. „włożyć na siebie”.

Lub „zadatek”.

Lub „haniebne”.

Najwyraźniej chodzi o to, że jako grzesznicy byli skazani na śmierć.

Dosł. „nie znamy nikogo według ciała”.

Dosł. „poznaliśmy Chrystusa według ciała”.

Lub „głoszenie słowa pojednania; głoszenie orędzia pojednania”.

Dosł. „grzechem”.

Lub „dobrej woli”.

Lub „dobrej woli”.

Być może do ofensywy.

Być może do obrony.

Lub „zasługujących na śmierć”.

Lub „karceni”.

Lub „mówimy do was otwarcie”.

Lub „też się rozszerzcie”.

Lub „nie wprzęgajcie się nierówno w jarzmo z niewierzącymi”.

Słowo pochodzenia hebr., które oznacza „nic niewart”. Odnosi się ono do Szatana.

Lub „wiernego”.

Zob. Dodatek A5.

Zob. Dodatek A5.

Dosł. „nasze ciało nie zaznało”.

Dosł. „waszej gorliwości”.

Lub „nieskalani; niewinni”.

Dosł. „jak z lękiem i drżeniem”.

Możliwe też „ze względu na was mogę być pełen odwagi”.

Lub „usługiwanie”.

Zob. Dodatek A5.

Dosł. „wspólnikiem”.

Dosł. „apostołowie”.

Lub „nie z niechęcią”.

Lub „usługiwanie w ramach tej publicznej służby”.

Lub „usługiwanie”.

Lub „nijaki”.

Lub „a jego mowa zasługuje na pogardę”.

Dosł. „jacy jesteśmy w słowie”.

Dosł. „tacy będziemy w czynie”.

Lub „dla nas odmierzył”.

Zob. Dodatek A5.

Zob. Dodatek A5.

Dosł. „gorliwością”.

Lub „nieskalaną”.

Lub „i przestaniecie być nieskalani”.

Dosł. „ograbiłem”.

Lub „zaopatrzenie”.

Lub „pretekstu”.

Dosł. „według ciała”.

Lub „pożera waszą własność”.

Dosł. „[znosiłem] nagość”.

Lub „mnie przygniata”.

Lub „wiklinowym koszu”.

Lub „bije”.

Lub „bo w słabości doskonali się moja moc”.

Lub „prorocze znaki”.

Lub „wasze dusze”.

Dosł. „chodziliśmy”.

Lub „plotek”.

Dosł. „rozpustę”. Gr. porneía. Zob. Słowniczek pojęć.

Lub „bezwstydne postępowanie”. Gr. asélgeia. Zob. Słowniczek pojęć.

Dosł. „ustami”.

Czyli będąc człowiekiem.

Lub „poddawajcie siebie próbie”.

Lub „poddali się skorygowaniu”.

Lub „poddawajcie się korygowaniu”.

    Publikacje w polskim języku migowym (2000-2025)
    Wyloguj
    Zaloguj
    • polski język migowy
    • Udostępnij
    • Ustawienia
    • Copyright © 2025 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
    • Warunki użytkowania
    • Polityka prywatności
    • Ustawienia prywatności
    • JW.ORG
    • Zaloguj
    Udostępnij