LIST DO GALATÓW
1 Paweł — apostoł nie z upoważnienia ludzi, powołany nie przez człowieka, lecz przez Jezusa Chrystusa+ i Boga, Ojca+, który go wzbudził z martwych — 2 wraz ze wszystkimi braćmi, którzy są ze mną, do zborów w Galacji:
3 Niech Bóg, nasz Ojciec, i Pan Jezus Chrystus okazują wam niezasłużoną życzliwość i udzielają pokoju. 4 On oddał samego siebie za nasze grzechy+, żeby nas wyratować z obecnego niegodziwego świata*+, zgodnie z wolą naszego Boga i Ojca+, 5 któremu należy się chwała po wieczne czasy, już na zawsze. Amen.
6 Jestem zdumiony, że tak szybko odwracacie się* od Tego, który was powołał za sprawą niezasłużonej życzliwości Chrystusa, i słuchacie jakiejś innej dobrej nowiny+. 7 Nie ma innej dobrej nowiny. Są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją+ i chcą wypaczyć dobrą nowinę o Chrystusie. 8 Ale gdyby nawet ktoś z nas albo anioł z nieba głosił wam inną dobrą nowinę niż ta, którą wam przekazaliśmy, niech będzie przeklęty. 9 Jak już powiedzieliśmy, tak teraz mówię jeszcze raz: Kto by wam głosił inną dobrą nowinę niż ta, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty.
10 Kogo więc teraz próbuję sobie zjednać: ludzi czy Boga? Czy próbuję przypodobać się ludziom? Gdybym nadal próbował przypodobać się ludziom, nie byłbym niewolnikiem Chrystusa. 11 Chcę, żebyście wiedzieli, bracia, że dobra nowina, którą wam przekazałem, nie pochodzi od ludzi+. 12 Ani nie przejąłem jej od człowieka, ani nie byłem jej uczony. Otrzymałem ją dzięki objawieniu od Jezusa Chrystusa.
13 Słyszeliście przecież o moim dawniejszym postępowaniu w judaizmie+, że zaciekle* prześladowałem zbór Boży i go zwalczałem+. 14 Robiłem w judaizmie większe postępy niż wielu moich rówieśników z mojego narodu i z o wiele większą gorliwością przestrzegałem tradycji swoich ojców+. 15 Ale gdy Bóg — który pozwolił mi przyjść na świat* i powołał mnie dzięki swojej niezasłużonej życzliwości+ — uznał za słuszne 16 objawić za moim pośrednictwem swojego Syna, żebym głosił dobrą nowinę o nim innym narodom+, nie poszedłem od razu po radę do żadnego człowieka*. 17 Nie poszedłem do Jerozolimy, do tych, którzy byli apostołami wcześniej niż ja, ale udałem się do Arabii, a potem wróciłem do Damaszku+.
18 Dopiero po trzech latach poszedłem do Jerozolimy+ odwiedzić Kefasa*+ i zatrzymałem się u niego na 15 dni. 19 Ale z innych apostołów nie widziałem nikogo poza Jakubem+, bratem Pana. 20 Pisząc wam o tym, zapewniam was przed Bogiem, że nie kłamię.
21 Potem poszedłem na tereny Syrii i Cylicji+. 22 Ale uczniowie Chrystusa ze zborów w Judei nie znali mnie osobiście. 23 Słyszeli tylko: „Ten, co nas przedtem prześladował+ i zwalczał naszą wiarę+, teraz głosi dobrą nowinę”. 24 I z mojego powodu zaczęli wychwalać Boga.
2 Następnie, po 14 latach, znowu udałem się do Jerozolimy — z Barnabasem+. Zabrałem ze sobą także Tytusa+. 2 Poszedłem tam w wyniku objawienia i na osobności opowiedziałem szczególnie szanowanym braciom, że głoszę dobrą nowinę wśród innych narodów. Chciałem się upewnić, że nie biegnę lub nie biegłem na darmo. 3 Choć towarzyszący mi Tytus+ był Grekiem, nikt nie zmuszał go do obrzezania+. 4 Kwestia ta wynikła z powodu fałszywych braci, którzy ukradkiem+ wślizgnęli się do nas niczym szpiedzy, czyhając na naszą wolność+, której zaznajemy jako uczniowie Chrystusa Jezusa, i chcąc nas całkowicie zniewolić+. 5 Ale ani na chwilę* im nie ulegliśmy+ i nie podporządkowaliśmy się im — żebyście dalej mogli trzymać się prawdy zawartej w dobrej nowinie.
6 A jeśli chodzi o braci, którzy cieszyli się szczególnym szacunkiem+ — choć dla mnie nie ma znaczenia, kim byli, bo Bóg nie ocenia ludzi po tym, co widać na zewnątrz — nie przekazali mi nic nowego. 7 Przeciwnie, gdy zobaczyli, że powierzono mi głoszenie dobrej nowiny nieobrzezanym+, tak jak Piotrowi obrzezanym 8 (bo Ten, który Piotrowi dał moc, żeby był apostołem wśród obrzezanych, mnie dał moc, żebym był apostołem wśród ludzi z innych narodów)+, 9 i gdy zrozumieli, że okazano mi niezasłużoną życzliwość+, wtedy Jakub+, Kefas* i Jan, uważani za filary, podali mnie i Barnabasowi+ prawą rękę na znak porozumienia*. My mieliśmy iść do innych narodów, a oni do obrzezanych. 10 Poprosili nas tylko, żebyśmy pamiętali o biednych. I to również sumiennie starałem się robić+.
11 Kiedy jednak Kefas*+ przyszedł do Antiochii+, otwarcie mu się przeciwstawiłem*, bo postąpił nagannie*. 12 Zanim przybyli niektórzy od Jakuba+, jadał z osobami z innych narodów+, a potem przestał to robić i zaczął ich unikać ze strachu przed zwolennikami obrzezania+. 13 Również pozostali Żydzi przyłączyli się do niego w tej hipokryzji* i nawet Barnabas dał się w nią wciągnąć. 14 Ale gdy zobaczyłem, że nie postępują zgodnie z prawdą zawartą w dobrej nowinie+, w obecności wszystkich powiedziałem do Kefasa*: „Skoro ty, chociaż jesteś Żydem, żyjesz jak ludzie z innych narodów, a nie jak Żydzi, to czemu zmuszasz ludzi z innych narodów, żeby żyli zgodnie z żydowskimi zwyczajami?”+.
15 My, którzy z racji urodzenia jesteśmy Żydami, a nie grzesznikami z innych narodów, 16 wiemy, że człowiek zostaje uznany za prawego nie na podstawie uczynków wymaganych przez Prawo, lecz tylko dzięki wierze+ w Jezusa Chrystusa+. Uwierzyliśmy więc w Chrystusa Jezusa, żeby zostać uznani za prawych właśnie dzięki wierze w Chrystusa, a nie na podstawie uczynków wymaganych przez Prawo — bo na ich podstawie nikt* nie zostanie uznany za prawego+. 17 Jeśli więc zabiegając o uznanie za prawych dzięki Chrystusowi, my też okazaliśmy się grzesznikami, czy to oznacza, że Chrystus był sługą grzechu? Nic podobnego! 18 Jeśli na nowo buduję coś, co kiedyś zburzyłem, to pokazuję, że dopuszczam się występku. 19 Przez Prawo umarłem dla Prawa+, żeby ożyć dla Boga. 20 Razem z Chrystusem zostałem przybity do pala+. I już nie ja żyję+, ale żyje we mnie Chrystus. Tak naprawdę żyjąc teraz, żyję dzięki wierze w Syna Bożego+, który mnie pokochał i oddał za mnie samego siebie+. 21 Nie odrzucam* niezasłużonej życzliwości Bożej+. Bo jeśli prawość osiąga się dzięki Prawu, to Chrystus właściwie umarł na darmo+.
3 O nierozsądni Galatowie! Kto wywarł na was taki zły wpływ?+ Mieliście przecież przed oczami wyraźny obraz Jezusa Chrystusa przybitego do pala+. 2 Chciałbym was zapytać o jedno: Czy otrzymaliście ducha dzięki uczynkom wymaganym przez Prawo*, czy dzięki wierze w to, co usłyszeliście?+ 3 Czy jesteście tak nierozsądni, że zaczęliście postępować w zgodzie z duchem*, a kończycie w zgodzie z ciałem*?+ 4 Czy na darmo znieśliście tyle cierpień? To nie mogło być na darmo! 5 Czy więc ten, który wam udziela ducha i dokonuje wśród was potężnych dzieł*+, czyni to dlatego, że spełniacie uczynki wymagane przez Prawo, czy ze względu na waszą wiarę w to, co usłyszeliście? 6 Jest tak jak z Abrahamem, który „uwierzył Jehowie* i w rezultacie został uznany za prawego”+.
7 Z pewnością więc wiecie, że synami Abrahama są ci, którzy obstają przy wierze+. 8 W Pismach już wcześniej przewidziano, że ludzi z innych narodów Bóg uzna za prawych dzięki wierze — zawczasu przekazano Abrahamowi dobrą nowinę: „Dzięki tobie otrzymają błogosławieństwo wszystkie narody”+. 9 Tak więc ci, którzy obstają przy wierze, zaznają błogosławieństwa jak mający wiarę Abraham+.
10 Na wszystkich, którzy polegają na uczynkach wymaganych przez Prawo, ciąży przekleństwo, bo napisano: „Przeklęty każdy, kto nie trwa we wszystkich rzeczach zapisanych w zwoju Prawa i ich nie czyni”+. 11 Ponadto jest oczywiste, że nikt nie zostaje uznany przez Boga za prawego na podstawie Prawa+, bo „prawy będzie żył dzięki wierze”+. 12 A Prawo nie jest oparte na wierze. Mówi raczej, że „każdy, kto tych rzeczy przestrzega, będzie żył”+. 13 Chrystus nas wykupił+, uwolnił+ od przekleństwa Prawa, sam stając się za nas przeklętym. Bo jest napisane: „Przeklęty każdy, kto zawisł na palu”+. 14 Celem było to, żeby przez Chrystusa Jezusa błogosławieństwo obiecane Abrahamowi mogło objąć inne narody+ i żebyśmy my wszyscy dzięki wierze otrzymali obiecanego ducha+.
15 Bracia, posłużę się przykładem z życia: Gdy uprawomocni się jakaś umowa*, to choć została zawarta tylko przez ludzi, nikt jej nie unieważnia ani nie uzupełnia. 16 Obietnice złożono Abrahamowi i jego potomstwu*+. Pisma nie mówią: „I twoim potomkom*”, mając na myśli wielu, ale raczej: „I twojemu potomstwu*”, mając na myśli jednego, którym jest Chrystus+. 17 Powiem wam jeszcze: Prawo, które nastało 430 lat+ po zawarciu przez Boga przymierza, nie unieważnia tego przymierza i nie znosi obietnicy. 18 Bo jeśli dziedzictwo jest oparte na prawie, to już nie na obietnicy. A przecież Bóg życzliwie dał je Abrahamowi na podstawie obietnicy+.
19 Po co więc Prawo? Nadano* je, żeby ujawniło występki+, aż przyjdzie potomstwo*+, którego dotyczyła obietnica. A przekazali je aniołowie+ ręką pośrednika+. 20 Gdy w grę wchodzi jednostronne zobowiązanie, nie jest potrzebny pośrednik, a przecież tę obietnicę złożył tylko Bóg. 21 Czy więc Prawo jest przeciwne obietnicom Bożym? Nic podobnego! Bo gdyby nadano prawo, które dawałoby życie, to prawość faktycznie można by osiągnąć dzięki prawu. 22 Ale w Pismach podano, że wszyscy zostali oddani pod straż grzechu, żeby obietnica zależna od wiary w Jezusa Chrystusa stała się udziałem właśnie tych, którzy w niego wierzą.
23 Zanim jednak nastała wiara*, strzegło nas Prawo. Byliśmy pod jego strażą i wypatrywaliśmy wiary, która miała być objawiona+. 24 Tak więc Prawo stało się naszym opiekunem* prowadzącym do Chrystusa+, żebyśmy zostali uznani za prawych dzięki wierze+. 25 Ale skoro nastała wiara+, nie podlegamy już opiekunowi*+.
26 W rzeczywistości wy wszyscy dzięki wierze w Chrystusa Jezusa jesteście synami Bożymi+. 27 Bo wy wszyscy, ochrzczeni w Chrystusie*, staliście się jak Chrystus*+. 28 Nie ma Żyda ani Greka*+, nie ma niewolnika ani wolnego+, nie ma mężczyzny ani kobiety+. Bo wy wszyscy, żyjący w jedności z Chrystusem Jezusem, stanowicie jedno+. 29 Co więcej, jeśli należycie do Chrystusa, to naprawdę jesteście potomstwem Abrahama+, dziedzicami+ zgodnie z obietnicą+.
4 Dopóki dziedzic jest małym dzieckiem, wcale nie różni się od niewolnika. Chociaż jest panem wszystkiego, 2 do dnia wyznaczonego przez ojca podlega opiekunom i zarządcom domu*. 3 Podobnie i my, kiedy byliśmy dziećmi, pozostawaliśmy w niewoli elementarnych zasad rządzących tym światem+. 4 Ale gdy nastał wyznaczony czas*, Bóg posłał swojego Syna — którego urodziła kobieta+ i który podlegał Prawu+ — 5 żeby wykupił i uwolnił spod Prawa tych, którzy mu podlegali+, i żebyśmy zostali usynowieni przez Boga+.
6 A ponieważ jesteście synami, Bóg posłał do naszych serc ducha+, którego dał swojemu Synowi*, i ten duch woła: „Abba*, Ojcze!”+. 7 Tak więc nikt z was nie jest już niewolnikiem, lecz synem, a jeśli synem, to za sprawą Boga również dziedzicem+.
8 Gdy nie znaliście Boga, byliście niewolnikami tych, którzy w rzeczywistości nie są bogami. 9 Ale teraz poznaliście Boga albo raczej Bóg poznał was. Czemu więc znowu powracacie do elementarnych zasad rządzących tym światem, słabych+ i nic niewartych? Czemu znowu chcecie być ich niewolnikami?+ 10 Starannie wyróżniacie pewne dni, miesiące+, pory i lata. 11 Boję się o was, żeby czasem moje wysiłki w związku z wami nie okazały się daremne.
12 Proszę was, bracia: Stańcie się tacy jak ja, bo ja też byłem taki jak wy+. W niczym mnie nie skrzywdziliście. 13 Wiecie, że po raz pierwszy miałem okazję głosić wam dobrą nowinę, gdy zachorowałem. 14 I chociaż moja choroba była dla was próbą, nie potraktowaliście mnie z pogardą ani z odrazą*, lecz przyjęliście mnie jak anioła Bożego, jak Chrystusa Jezusa. 15 Gdzie podziało się szczęście, które wtedy odczuwaliście? Przecież jestem pewny, że gdyby to było możliwe, sami wyłupilibyście sobie oczy i dali je mnie+. 16 Czy więc dlatego, że mówię wam prawdę, stałem się waszym wrogiem? 17 Pewni ludzie gorliwie próbują przeciągnąć was na swoją stronę, ale nie mają dobrych zamiarów. Chcą was do mnie zrazić, żebyście chętnie poszli za nimi. 18 To miłe, że ktoś gorliwie o was zabiega, ale jeśli robi to z czystych pobudek i zawsze, a nie tylko wtedy, kiedy ja jestem z wami. 19 Moje kochane dzieci!+ Z waszego powodu znowu odczuwam bóle porodowe i będzie tak, dopóki nie staniecie się odbiciem Chrystusa*. 20 Chciałbym być teraz z wami i zwracać się do was w innym tonie. W każdym razie z waszego powodu jestem w rozterce.
21 Powiedzcie mi, wy, którzy chcecie podlegać Prawu: Czy nie wiecie, co mówi Prawo? 22 Napisano na przykład, że Abraham miał dwóch synów: jednego urodzonego przez służącą+ i jednego przez kobietę wolną+. 23 Ale syn służącej urodził się naturalną koleją rzeczy*+, a ten drugi — syn kobiety wolnej — na podstawie obietnicy+. 24 Wszystko to ma symboliczne znaczenie*: Te kobiety oznaczają dwa przymierza. Jedno, zawarte przy górze Synaj+, wydaje dzieci na niewolę i przypomina Hagar. 25 Hagar oznacza Synaj+, górę w Arabii, i odpowiada dzisiejszej Jerozolimie, bo ona jest ze swoimi dziećmi* w niewoli. 26 Natomiast Jerozolima górna jest wolna i to ona jest naszą matką.
27 Napisano przecież: „Raduj się, niepłodna kobieto, która nie rodziłaś. Radośnie wykrzykuj, kobieto, która nie zaznałaś bólów porodowych, bo dzieci opuszczonej kobiety jest więcej niż tej, która ma męża”+. 28 Wy, bracia, jesteście dziećmi obietnicy, tak samo jak Izaak+. 29 Ale jak było wtedy, gdy ten urodzony naturalną koleją rzeczy* zaczął prześladować urodzonego za sprawą ducha+, tak samo jest teraz+. 30 Co jednak mówią Pisma? „Wypędź służącą i jej syna, bo syn służącej na pewno nie będzie dziedzicem razem z synem kobiety wolnej”+. 31 Tak więc, bracia, nie jesteśmy dziećmi służącej, ale kobiety wolnej.
5 Do takiej wolności wyzwolił nas Chrystus. Dlatego trwajcie niezachwianie+ i nie pozwólcie znów włożyć na siebie jarzma niewoli+.
2 Ja, Paweł, mówię wam, że jeśli zostaniecie obrzezani, Chrystus na nic się wam nie przyda+. 3 Jeszcze raz oświadczam każdemu człowiekowi, który daje się obrzezać, że ma obowiązek przestrzegać całego Prawa*+. 4 Wy, którzy próbujecie zostać uznani za prawych na podstawie Prawa+, odeszliście od Chrystusa i pozbawiliście się jego niezasłużonej życzliwości. 5 Natomiast my za sprawą ducha z przejęciem oczekujemy uznania za prawych dzięki wierze. 6 Bo dla żyjących w jedności z Chrystusem Jezusem ani obrzezanie nie ma żadnej wartości, ani nieobrzezanie+. Liczy się tylko wiara wyrażająca się w miłości.
7 Biegliście bardzo dobrze+. Kto wam przeszkodził być posłusznym prawdzie? 8 Takie namowy nie pochodzą od Tego, który was powołuje. 9 Trochę zakwasu zakwasza całe ciasto+. 10 Jestem przekonany, że wy, którzy żyjecie w jedności z Panem+, myślicie tak samo jak ja. A ten, kto was niepokoi+, otrzyma zasłużony wyrok, bez względu na to, kim jest. 11 Z kolei jeśli ja, bracia, dalej głoszę o obrzezaniu, to za co jestem prześladowany? Przecież wtedy powód do potknięcia — pal męki*+ — zostaje usunięty. 12 Niech ci, którzy próbują was niepokoić, dadzą się nawet wykastrować*.
13 Wy, bracia, zostaliście powołani do wolności. Tylko nie wykorzystujcie tej wolności jako okazji do ulegania pragnieniom ciała+, lecz z miłości usługujcie jedni drugim jak niewolnicy+. 14 Bo całe Prawo znajduje spełnienie* w jednym przykazaniu: „Masz kochać swojego bliźniego jak samego siebie”+. 15 Jeżeli jednak wciąż się nawzajem kąsacie i pożeracie+, to uważajcie, żebyście się nawzajem nie unicestwili+.
16 Mówię wam: Stale postępujcie w zgodzie z duchem+, a nie spełnicie żadnego pragnienia ciała+. 17 Bo ciało ze względu na swoje pragnienia sprzeciwia się duchowi, a duch sprzeciwia się ciału. Ponieważ pozostają ze sobą w sprzeczności, nie robicie tego, co chcielibyście robić+. 18 Jeśli jednak prowadzi was duch, to nie podlegacie Prawu.
19 Wyraźnie widoczne są uczynki ciała: niemoralne kontakty seksualne*+, nieczystość, rozpasanie*+, 20 bałwochwalstwo, spirytyzm*+, wrogość, kłótnie, zazdrość, napady gniewu, spory, podziały, sekciarstwo, 21 zawiść, pijaństwo+, dzikie zabawy* i tym podobne rzeczy+. Ostrzegam was w związku z nimi, jak już ostrzegałem, że ci, którzy się czegoś takiego dopuszczają, nie odziedziczą Królestwa Bożego+.
22 Natomiast owocem ducha jest miłość, radość, pokój, cierpliwość*, życzliwość, dobroć+, wiara, 23 łagodność, panowanie nad sobą+. Przeciwko takim rzeczom nie występuje żadne prawo. 24 I ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, przybili ciało do pala — razem z cielesnymi namiętnościami i pragnieniami+.
25 Jeżeli żyjemy w zgodzie z duchem, to w zgodzie z duchem właściwie postępujmy+. 26 Nie popadajmy w próżność+, pobudzając się wzajemnie do współzawodnictwa+, pałając do drugich zawiścią.
6 Bracia, jeśli nawet ktoś zrobi fałszywy krok*, a nie zdaje sobie z tego sprawy, wy, którzy macie kwalifikacje duchowe, próbujcie go skorygować w duchu łagodności+. Ale uważajcie na samych siebie+, żeby przypadkiem też nie ulec pokusie+. 2 Noście brzemiona jedni drugich+. W ten sposób wypełnicie prawo Chrystusowe+. 3 Jeśli ktoś myśli, że coś znaczy, choć nic nie znaczy+, to oszukuje samego siebie. 4 Niech każdy sprawdza swoje własne postępowanie+, a wtedy będzie miał powód do radości ze względu na samego siebie, a nie w porównaniu z kimś innym+. 5 Każdy przecież poniesie swój własny ciężar*+.
6 Poza tym niech każdy, kto uczy się* słowa Bożego, dzieli się wszelkimi dobrami z tym, który go uczy*+.
7 Nie dajcie się wprowadzić w błąd: Bóg nie da się z siebie naśmiewać*. Co ktoś sieje, to będzie zbierać+. 8 Kto sieje z myślą o swoim ciele, ten z powodu ciała zbierze zgubę*, ale kto sieje z myślą o duchu, ten dzięki duchowi zbierze życie wieczne+. 9 Tak więc nie przestawajmy czynić tego, co dobre, bo jeśli się nie poddamy*, w stosownym czasie zbierzemy plon+. 10 Dopóki możemy*, wyświadczajmy dobro wszystkim, a zwłaszcza tym, którzy są z nami spokrewnieni w wierze.
11 Zobaczcie, jak wielkimi literami napisałem do was swoją własną ręką.
12 Wszyscy, którzy próbują was zmusić do obrzezania, to ludzie, którzy chcą robić dobre wrażenie tym, co widać na zewnątrz*, żeby tylko uniknąć prześladowania z powodu pala męki* Chrystusa. 13 Bo ci, którzy poddali się obrzezaniu, sami nie przestrzegają Prawa+, a was chcą obrzezać, żeby móc się szczycić waszym ciałem. 14 Ja nigdy nie chcę się szczycić, chyba że palem męki* naszego Pana, Jezusa Chrystusa+, za sprawą którego świat dla mnie umarł*, a ja dla świata. 15 Bo ani obrzezanie nic nie znaczy, ani nieobrzezanie+. Liczy się tylko nowe stworzenie+. 16 Wszyscy, którzy postępują zgodnie z tą zasadą — członkowie Izraela Bożego+ — niech zaznają pokoju i miłosierdzia.
17 Niech odtąd nikt nie wyrządza mi przykrości, bo noszę na ciele piętna niewolnika Jezusa+.
18 Bracia, niech nasz Pan, Jezus Chrystus, okazuje wam niezasłużoną życzliwość za ducha, którego przejawiacie. Amen.
Lub „systemu rzeczy; epoki”. Zob. Słowniczek pojęć, hasło „System rzeczy”.
Lub „dajecie się odwieść”.
Lub „bez umiaru”.
Dosł. „oddzielił mnie od łona mojej matki”.
Dosł. „ciała i krwi”.
Nazywanego też Piotrem.
Dosł. „godzinę”.
Nazywany też Piotrem.
Dosł. „wspólnoty”.
Nazywany też Piotrem.
Lub „sprzeciwiłem mu się w twarz”.
Lub „wyraźnie zawinił”.
Lub „w tym udawaniu”.
Nazywanego też Piotrem.
Dosł. „żadne ciało”.
Lub „nie odtrącam”.
Zob. Słowniczek pojęć.
Dosł. „zaczęliście w duchu”.
Dosł. „kończycie w ciele”.
Lub „cudów”.
Zob. Dodatek A5.
Lub „przymierze”.
Lub „potomkowi”. Dosł. „nasieniu”.
Dosł. „nasionom”.
Lub „potomkowi”. Dosł. „nasieniu”.
Dosł. „dodano”.
Lub „potomek”. Dosł. „nasienie”.
Najwyraźniej chodzi o wiarę chrześcijańską.
Lub „wychowawcą”.
Lub „wychowawcy”.
Lub „żeby być w jedności z Chrystusem”.
Dosł. „włożyliście na siebie Chrystusa”.
Zob. Słowniczek pojęć.
Lub „szafarzom”.
Dosł. „przyszła pełnia czasu”.
Dosł. „ducha swego Syna”.
Pieszczotliwe, a zarazem pełne szacunku określenie pochodzenia hebr. lub aram., którym dzieci zwracały się do ojca.
Lub „ani nie splunęliście na mnie”.
Lub „dopóki nie zostanie w was ukształtowany Chrystus”.
Dosł. „według ciała”.
Lub „stanowi symboliczny dramat”.
Dzieci oznaczają tu mieszkańców miasta.
Dosł. „według ciała”.
Zob. Słowniczek pojęć.
Zob. Słowniczek pojęć.
Lub „dadzą się pozbawić męskości; staną się eunuchami”. Gdyby to zrobili, nie byliby w stanie przestrzegać Prawa, przy którym obstawali.
Możliwe też „streszcza się”.
Dosł. „rozpusta”. Gr. porneía. Zob. Słowniczek pojęć.
Lub „bezwstydne postępowanie”. Gr. asélgeia. Zob. Słowniczek pojęć.
Lub „czary; zażywanie narkotyków”. Zob. Słowniczek pojęć.
Lub „hulanki”.
Lub „wielkoduszna cierpliwość”.
Lub „zacznie zmierzać w niewłaściwym kierunku”.
Lub „ciężar odpowiedzialności”.
Lub „jest ustnie uczony”.
Lub „ustnie uczy”.
Lub „Boga nie sposób oszukać”.
Dosł. „zepsucie”.
Lub „nie znużymy”.
Dosł. „mamy wyznaczony czas”.
Lub „na ciele”.
Zob. Słowniczek pojęć.
Zob. Słowniczek pojęć.
Lub „został stracony na palu”.