BIBLIOTEKA INTERNETOWA Strażnicy
BIBLIOTEKA INTERNETOWA
Strażnicy
polski
  • BIBLIA
  • PUBLIKACJE
  • ZEBRANIA
  • g82/2 ss. 8-12
  • Przerwanie ciąży: Co mówią specjaliści

Brak nagrań wideo wybranego fragmentu tekstu.

Niestety, nie udało się uruchomić tego pliku wideo.

  • Przerwanie ciąży: Co mówią specjaliści
  • Przebudźcie się! — 1982
  • Podobne artykuły
  • Aborcja — czy można usprawiedliwić 60 milionów zabójstw?
    Przebudźcie się! — 1993
  • Sprzeczne interpretacje?
    Przebudźcie się! — 1988
  • Aborcja wcale nie jest wygodnym rozwiązaniem
    Przebudźcie się! — 2009
  • Tragiczne następstwa aborcji
    Przebudźcie się! — 1993
Zobacz więcej
Przebudźcie się! — 1982
g82/2 ss. 8-12

Przerwanie ciąży: Co mówią specjaliści

Rozbieżności zdań wśród lekarzy

Zmiana poglądu wśród prawników

DOKTOR medycyny Bernard Nathanson, były kierownik swego czasu przodującej i największej wśród nowojorskich klinik, w których dokonywano zabiegów przerywania ciąży, zdecydował się na dramatyczny zwrot, o czym świadczy jego następująca wypowiedź: „Doszedłem do przekonania, że jako dyrektor kliniki jestem w gruncie rzeczy odpowiedzialny za ponad 60 000 zabójstw”. Dodał jeszcze: „Gwałtowne zaprzeczanie temu, że życie zaczyna się w chwili poczęcia, jest niedorzecznością!”

Dr Howard Diamond z Beth Israel Medical Center jest innego zdania: „Jeśli już cokolwiek odczuwam, to zadowolenie. Przerwanie ciąży jest znacznie ważniejsze niż życie dziecka, które nie istnieje. (...) Płód jest niczym!”

Sprawa usuwania płodu spotyka się wśród lekarzy dokonujących tego zabiegu z różnym oddźwiękiem. Z jednej strony wywołuje poczucie winy i rozpacz. Niektórzy przyznają, że po wielu takich zabiegach, dokonywanych systemem taśmowym, szukają zapomnienia w alkoholu, a po nocach majaczą się im koszmary. Z drugiej strony są i tacy, którym takie operacje dają zadowolenie, bo ich zdaniem jest to ratowanie kobiecie życia zarówno pod względem emocjonalnym, jak i fizycznym.

Niektórzy lekarze doznają mieszanych uczuć. Dr William Rashbaum z Beth Israel Medical Center miewał kiedyś koszmarne sny o maleńkim płodzie, który się opierał przerwaniu ciąży, trzymając się kurczowo ścian macicy. Dr Rashbaum w końcu się do tego przyzwyczaił, a kiedy ta zmora przestała go trapić, powiedział: „Jestem tylko człowiekiem. Mam prawo do własnych uczuć. I właśnie zastanawiam się, kto dał mnie lub komukolwiek innemu prawo do przerywania ciąży? Wolno mi tak myśleć, ale nie mam prawa powiedzieć tego pacjentce, która rozpaczliwie potrzebuje takiego zabiegu. Nie biorę pieniędzy za to, co czuję, tylko za swoje fachowe umiejętności. (...) Zacząłem wykonywać więcej zabiegów, ponieważ potrzebowałem pieniędzy, gdy była w toku moja sprawa rozwodowa. Ale jestem też przekonany, że kobieta ma prawo decydować o swoim przeznaczeniu biologicznym”.

Dr med. John Szenes wierzy, że kobieta ma prawo do przerwania ciąży i głównie to ma na względzie. Przyznaje jednak, że do przerywania ciąży za pomocą roztworu soli trzeba się trochę przyzwyczaić: „Zaraz po wstrzyknięciu fizjologicznego roztworu soli można zauważyć, że w macicy coś się dzieje. Nie jest to ruch cieczy. To oczywiście płód, któremu nie podoba się przełykanie stężonego roztworu soli, rzuca się gwałtownie, i to już jest to, co zamierzaliśmy osiągnąć — śmiertelne uszkodzenie ciała”. Potem dodaje: „Mogę więc sobie wyobrazić, że gdybym od razu na wstępie zaczął usuwać 24-tygodniowe płody, dręczyłaby mnie jeszcze większa niepewność, czy nie jest to równoznaczne z morderstwem”.

W amerykańskim szpitalu Beth Israel w Denver (w stanie Kolorado) jeden z lekarzy przerwał ciążę przez wstrzyknięcie hormonów wywołujących przedwczesny poród. Kilka godzin później urodziło się żywe dziecko, które płakało i po pewnym czasie zmarło. Lekarz nie kazał zastosować żadnych środków, które by pozwoliły utrzymać je przy życiu. Pielęgniarki były tym wzburzone, a jedna złożyła wymówienie. Pewien położnik z Denver powiedział w związku z podobnym przypadkiem: „Usiłowanie ratowania płodu, gdy się przerywa ciążę, przypominałoby wysyłanie karetki pogotowia do plutonu egzekucyjnego. Jedynym celem przerwania ciąży — w intencji zarówno pacjentki, jak i lekarza — jest przecież doprowadzenie do tego, żeby płód przestał żyć”.

Dla wielu pielęgniarek asystowanie przy przerywaniu ciąży, zwłaszcza z zastosowaniem roztworu soli, było strasznym przeżyciem. Pewien pracownik naukowy tak opisał rozmowę z przełożoną pielęgniarek oddziału ginekologicznego, na którym dokonano mnóstwa zabiegów tego rodzaju: „Zrelacjonowała mi wiele przerażających sytuacji. Na przykład rodziły się żywe dzieci, a w szpitalu nie było odpowiedniego dla nich wyposażenia. Widziała na własne oczy, jak lekarz, który akurat był obecny przy porodzie żywego dziecka, zaraz utopił je w kuble formaliny”. W innej relacji jest mowa o wywoływaniu poronień w ósmym miesiącu ciąży oraz o tym, że zdolne do życia sześciomiesięczne dzieci wydobyte w wyniku przerwania ciąży „lekarze zabijają zastrzykami lub duszą w plastykowych torbach”.

Często wysuwa się twierdzenie, że kobieta brzemienna powinna mieć prawo do rozporządzania swoim ciałem. Jednakże płód nie jest jej ciałem. To nie żadna narośl czy coś w rodzaju wyrostka robaczkowego lub pęcherzyka żółciowego, których wycięcie przyrównuje się do usunięcia płodu z ciała matki. Profesor dr A. W. Liley, światowej sławy specjalista w dziedzinie fizjologii płodu, oświadczył: „Z biologicznego punktu widzenia nie możemy wyznawać poglądu, jakoby płód w jakimkolwiek stadium rozwoju był jedynie cząstką matki. Ze stanowiska genetyki matka i dziecko są od chwili poczęcia oddzielnymi istotami”. Następnie tak opisuje czynności płodu:

„Wiemy, że w swoim ‛płynnym świecie’ płód porusza się z zachwycającą łatwością i wdziękiem oraz że zmienia pozycje, gdy jest mu niewygodnie. Reaguje na ból, dotyk, chłód, dźwięk i światło. Pije wody płodowe — częściej, jeśli zostaną sztucznie osłodzone, a rzadziej, gdy im się nada nieprzyjemny smak. Dostaje czkawki i ssie kciuk. Budzi się i zasypia. Jednostajne sygnały mogą mu się znudzić, ale można go nauczyć, żeby po pierwszym sygnale czekał na następny, inny od poprzedniego. A w końcu on wyznacza dzień swoich urodzin, stwierdzono bowiem ponad wszelką wątpliwość, że pojawienie się bólów porodowych następuje w wyniku jednostronnej decyzji płodu. (...) Jest to ten sam płód, którego istnienie i tożsamość zwolennicy przerywania ciąży tak gruboskórnie ignorują albo energicznie mu zaprzeczają”.

Po przedstawieniu tak zdumiewających cech płodu w łonie matki dr Liley pisze: „Zdawałoby się, że te wiadomości powinny na nowo rozbudzić poszanowanie dla nie urodzonego dziecka. Nic podobnego! Obecnie niektórzy tym bardziej nastają na jego życie i to właśnie wtedy, gdy zdobyło już pewną fizyczną i psychiczną tożsamość”. Dlaczego kampania na rzecz przerywania ciąży przybiera takie rozmiary mimo niezaprzeczalnego człowieczeństwa dziecka? Dr Liley odpowiada: „Nie urodzone jest małe, nagie, bezimienne i nie może zabierać głosu. Jego bezbronność czyni go łatwą ofiarą. Nie osiągnęło jeszcze wieku liczącego się w społeczeństwie i nie może się bronić”.

Wielu lekarzy odmawia wykonania zabiegu przerwania ciąży. Jeden z nich powiedział: „Jeżeli bywają lekarze decydujący się na coś więcej, to dlatego, że niektórzy z nas są w ciągłej niezgodzie z przysięgą Hipokratesa”. Przysięga ta zawiera taką oto formułę dotyczącą przerywania ciąży: „Nie dam nikomu trucizny, nawet na jego prośbę, ani czegoś takiego nie doradzę; nie podam też kobiecie środka wywołującego poronienie”.

W ustawodawstwie dotyczącym przerywania ciąży zaszły ogromne zmiany. W Anglii prawo uznawało taki zabieg za przestępstwo, ale gdy był dokonany w pierwszej połowie ciąży, uważano go za przestępstwo mniejsze; dziecko jeszcze się nie ruszało, w związku z czym nie uważano go za żywe. Jednakże, gdy w drugiej połowie ciąży matka „poczuła życie”, uważano dziecko za żywe i od tej chwili wywołanie sztucznego poronienia uznawano za zbrodnię, za morderstwo. Prawa te obowiązywały również w USA aż do zakończenia wojny secesyjnej.

Poczęcie (zapłodnienie) — połączenie się plemnika z komórką jajową — po raz pierwszy dokładnie opisał w roku 1872 pewien uczony niemiecki. Od tego czasu wiadomo było, że życie rozpoczyna się już w chwili poczęcia, a nie dopiero wówczas, gdy matka wyczuwa ruchy płodu, jak się to zdawało poprzednio. Po wojnie secesyjnej nowo założone Amerykańskie Stowarzyszenie Lekarzy (AMA) wydelegowało naukowców, by poświadczyli przed komitetami i stanowymi ciałami ustawodawczymi, że życie zaczyna się w chwili zapłodnienia jaja. Biorąc pod uwagę tę nową informację, w latach siedemdziesiątych i na początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku każdy stan należący do unii wydał nowe prawa, według których przerwanie ciąży od jej poczęcia było uznawane za zbrodnię. Oświadczenie AMA brzmiało: „Chodzi tu ni mniej, ni więcej, tylko o ludzkie życie”.

Czasy się zmieniły. W USA te tak zwane „archaiczne prawa dziewiętnastowieczne, które zakazywały przerywania ciąży”, zniknęły ze sfery działań prawnych. W roku 1973 Sąd Najwyższy USA orzekł, że w ciągu pierwszych trzech miesięcy ciąży dozwolone jest jej przerwanie na żądanie ciężarnej, w ciągu następnych trzech miesięcy wolno z pewnymi ograniczeniami wykonać taki zabieg z uwagi na dobro matki, jak również dozwolone jest przerwanie ciąży w każdym okresie przed porodem w przypadku zagrożenia zdrowia matki.a

Pojęcie „zagrożenia zdrowia” jest dość mgliste, bo według pewnego amerykańskiego postanowienia sądowego obejmuje: „Wszystkie czynniki: fizyczne, emocjonalne, psychologiczne, jak i względy rodzinne oraz wiek kobiety — jednym słowem wszystko, co decyduje o dobrym samopoczuciu pacjentki”. W innym wyroku jeszcze rozszerzono tę definicję: „Macierzyństwo lub dalsze potomstwo może narazić kobietę na kłopoty w życiu i zwichnąć jej przyszłość. Może jej bardzo zaszkodzić pod względem psychologicznym: pielęgnowanie dziecka może stanowić dla niej ogromne obciążenie psychiczne i fizyczne, zwłaszcza gdyby to unieszczęśliwiało wszystkich w jakiś sposób związanych z niechcianym dzieckiem i gdyby dziecko miało się znaleźć w rodzinie, która by nie była w stanie, ze względów psychicznych lub innych zapewnić mu opieki”.

Oprócz tych względów „zdrowotnych” wymienia się jeszcze uciążliwości związane z ciążą, ból, utratę zarobków, pokrzyżowanie planów zdobycia pożądanego wykształcenia, konieczność rezygnacji ze zrobienia kariery. Krótko mówiąc, dowolny powód podany przez matkę może położyć kres ciąży w jakimkolwiek okresie przed porodem.

Tę zmianę zapatrywań można też prześledzić na przykładzie stanowiska zajmowanego przez Międzynarodową Federację Planowania Rodziny, założoną przez Margaret Sanger, która była stanowczo przeciwna przerywaniu ciąży. Federacja postawiła sobie za zadanie propagować stosowanie środków antykoncepcyjnych, żeby nie trzeba było wywoływać sztucznych poronień. W roku 1964 organizacja ta opublikowała następujące oświadczenie: „Przerwanie ciąży zabija dziecko, które już zaczęło istnieć. Jest to zabieg niebezpieczny dla twego życia i zdrowia. Może cię uczynić bezpłodną, tak że nie będziesz mogła mieć dziecka, gdy tego zapragniesz. A świadome macierzyństwo tylko odwleka zapoczątkowanie życia”.

Jednakże w wyniku radykalnej zmiany poglądów Federacja ta zaleca dziś przerywanie ciąży jako sposób na przeludnienie. Pokryła też koszty w związku ze sprawą, którą Sąd Najwyższy rozstrzygnął na korzyść pewnej niepełnoletniej, zezwalając jej na przerwanie ciąży bez zgody rodziców. W literaturze wydawanej przez tę Federację nie pojawia się już dawniejsze sformułowanie: „Przerwanie ciąży zabija dziecko”, ale prawda ta doszła do głosu w artykule redakcyjnym czasopisma California Medical Journal z września 1970 roku:

„Poszanowanie bez wyjątku dla każdego życia ludzkiego było od dawna naczelną zasadą medycyny zachodniej i jest normą etyczną, która każe lekarzom starać się ochraniać, bronić, ratować i przedłużać życie każdego człowieka oraz podnosić jego wartość. Ponieważ nie dało się całkowicie wyprzeć dawnej etyki, więc zaistniała potrzeba oddzielania pojęcia przerywania ciąży od pojęcia zabijania, które społeczeństwo nadal uważa za czyn odrażający. Następstwem tego jest osobliwe przemilczanie dobrze znanego faktu naukowego, że życie ludzkie zaczyna się w chwili poczęcia i trwa — bądź w macicy, bądź też poza nią — aż do śmierci”.

Spodziewano się, że przerywanie ciąży złagodzi inny nabrzmiały problem — znęcanie się nad dziećmi. Lansowano teorię, że dzieci nie chciane źle się traktuje, więc zapobieganie ich urodzeniu się położy temu kres. Fakty jednak zadały kłam tej teorii. Znęcanie się nad dziećmi jeszcze się wzmogło, o czym świadczy choćby następujące doniesienie prasowe: „Złagodzenie ustawy o przerywaniu ciąży wcale nie powoduje zmniejszania się liczby maltretowanych dzieci. Z pięcioletnich badań dra Edwarda Lenoskiego, profesora pediatrii na Uniwersytecie Południowej Kalifornii wynika, że po wejściu w życie ustawy o ‛przerywaniu ciąży na żądanie’, zanotowano trzy razy więcej przypadków dzieciobójstwa i znęcania się nad dziećmi, co jest logicznym następstwem poglądu, iż ‛życie nie jest zbyt wiele warte’”. Przerywanie ciąży nie tylko nie położyło tamy maltretowaniu dzieci, ale jeszcze dodało do tego znęcanie się nad milionami dzieci, które są w łonie matki.

Ekwilibrystyka słowna uprawiana przez sądy przy podejmowaniu decyzji w sprawach dotyczących przerywania ciąży kompromituje je potem w niektórych procesach kryminalnych. Dwóch uzbrojonych bandytów ostrzelało samochód, w którym jechała ciężarna kobieta. Jedna z kul zabiła płód. Rana odniesiona przez kobietę nie była śmiertelna, mimo to za zabicie płodu skazano tych mężczyzn na karę dożywotniego więzienia. W innym wypadku pewien człowiek strzelił do ciężarnej kobiety, która się spodziewała bliźniaków. Po dokonaniu cesarskiego cięcia chłopców wyjęto. Jeden, trafiony kulą, zmarł w trzy i pół godziny później. Drugi zmarł po 15 godzinach. Matka pozostała przy życiu. Adwokat oświadczył, że płody „nie są osobami”, ale sędzia orzekł, że skoro płody zranione strzałem wymierzonym w matkę potem zmarły, padły ofiarą morderstwa. Sędziowie przysięgli uznali oskarżonego winnym popełnienia dwóch morderstw.

Wytwarza się paradoksalna sytuacja. Jeżeli matka każe zabić swój zdolny do życia płód, uważa się to za czyn humanitarny. Jeżeli płód zostaje zabity w wyniku przestępstwa, jest to morderstwo. Jeżeli matka na kilka dni przed porodem kładzie kres życiu swego dziecka, ponieważ się obawia, że wychowywanie go będzie dla niej zbyt wielkim ciężarem, jest to legalne. Gdyby zaś z tego samego powodu zrobiła to dzień po jego urodzeniu, byłoby to morderstwem.

A jak zapatruje się na to Jehowa Bóg? W Księdze Wyjścia 21:22, 23 czytamy: „W razie gdyby się mężczyźni szamotali ze sobą i spowodowali poważne obrażenia u niewiasty brzemiennej, i wydałaby dzieci, lecz nie zaszedłby wypadek śmiertelny, trzeba na niego [sprawcę] bezwzględnie nałożyć odszkodowanie (...). Ale jeśliby zaszedł wypadek śmiertelny, to dasz duszę za duszę [życie]”. Według oryginalnego tekstu hebrajskiego chodzi tu nie tylko o szkodę wyrządzoną matce, ale także dziecku.b

Taki sam pogląd znajdujemy w innych starożytnych kodeksach. Prawa chroniące nie urodzone dziecko istniały już setki lat przed Chrystusem. Zarówno kodeks Hammurabiego, jak i starożytne zbiory praw Sumerów, Asyryjczyków, Hetytów i Persów przewidywały karę za uderzenie kobiety ciężarnej, w wyniku którego nastąpiła śmierć płodu. Prawa te regulowały także sprawę wypłaty odszkodowania.

Dzieci kształtują się w łonie matki w sposób przejmujący zbożnym lękiem i są „dziedzictwem od Jehowy”. „Każdy z nas za siebie zda sprawę Bogu” z tego, jak traktuje to dziedzictwo (Ps. 127:3; Rzym. 14:12).

[Przypisy]

a W Polsce przerywanie ciąży jest dopuszczalne pod warunkiem wskazań: a) lekarskich, w przypadkach zagrożenia zdrowia kobiety, b) społeczno-bytowych, gdy w związku z narodzeniem dziecka mogą powstać trudne warunki życiowe i c) prawnych — jeżeli ciąża była wynikiem przestępstwa.

b Szczegółowe omówienie tego wersetu można znaleźć w Strażnicy 9/XCIX, s. 22-24.

    Publikacje w języku polskim (1960-2026)
    Wyloguj
    Zaloguj
    • polski
    • Udostępnij
    • Ustawienia
    • Copyright © 2025 Watch Tower Bible and Tract Society of Pennsylvania
    • Warunki użytkowania
    • Polityka prywatności
    • Ustawienia prywatności
    • JW.ORG
    • Zaloguj
    Udostępnij