Co specjaliści sądzą o leczeniu bez krwi
OD NASZEGO KORESPONDENTA W NORWEGII
„NAWET gdybym zapomniał o wszystkim, co się działo na tym zjeździe, waszego stoiska nie zapomnę” — oświadczył pewien lekarz uczestniczący w XXV Kongresie Międzynarodowego Towarzystwa Transfuzjologicznego, który latem zeszłego roku odbył się w Oslo (w dniach od 27 czerwca do 2 lipca). Do wypowiedzenia tych słów skłoniła owego lekarza wizyta w punkcie informacyjnym przygotowanym za zgodą organizatorów przez Świadków Jehowy.a
W kongresie wzięło udział przeszło 1700 lekarzy z 83 krajów. Wielu delegatów reprezentowało banki krwi, ale przybyli też hematolodzy, chirurdzy i anestezjolodzy. Jakimi wiadomościami dzielili się specjaliści na tej ważnej konferencji? Co na swej ekspozycji pokazali Świadkowie Jehowy i z jaką reakcją obecnych się spotkali?
Metody leczenia bez krwi
Na zjeździe poruszono między innymi kwestie dotyczące transfuzji i testów krwi oraz medycznych zamienników krwi ludzkiej. Doktor C. V. Prowse z działającej w Szkocji Krajowej Służby Transfuzjologicznej zabrał głos na temat „Zamienniki krwi ludzkiej i jej zapasy”. Mówił o różnych rekombinowanych (syntetycznych) czynnikach wzrostu, które pobudzając organizm do wytwarzania krwinek, zwiększają ich liczbę. Na przykład produkcję krwinek czerwonych stymuluje powstająca w nerkach erytropoetyna. Ale obecnie można ją otrzymać w laboratorium. Zdaniem dra Prowse’a syntetyczna „erytropoetyna dobrze się sprawdza w leczeniu różnych rodzajów niedokrwistości”.
Uzyskano również podobną substancję pobudzającą organizm do produkcji płytek krwi. Doktor Prowse oświadczył: „Ostatnim odkryciem w tej dziedzinie są czynniki wzrostu trombocytów. Interleukina 11 została już zarejestrowana jako środek poprawiający stan liczebny płytek (...), a wkrótce atestu doczeka się też prawdopodobnie trombopoetyna i jej homolog, rh-PEG-MGDF”.
Doktor Prowse wspomniał ponadto o syntetycznych czynnikach krzepnięcia (białkach osocza), które okazały się cenne w leczeniu chorych na hemofilię: „Dopuszczono do użytku rekombinowane odpowiedniki wielu białek osocza, a w pewnych przypadkach wręcz zaleca się ich stosowanie ze względu na ryzyko infekcji wirusowych po przyjęciu środków otrzymywanych z osocza”. Doktor Prowse dodał, że „obecnie trwają przygotowania do produkcji dalszych czynników krzepnięcia”.
Z kolei przedstawiciel jednej z firm farmaceutycznych, N. S. Faithfull, wygłosił przemówienie na temat perfluorowęglowodorów (PFC). Niektóre z tych związków mogą transportować tlen w układzie krążenia. Ich pierwsza generacja nie sprawdziła się jako „sztuczna” krew. Czy nastąpił jakiś postęp? Pan Faithfull oznajmił: „W ciągu ostatnich kilku lat rozwinięto technologię produkcji PFC i przeprowadzono testy kliniczne [dwóch] emulsji PFC należących do [drugiej] generacji”. W badaniach jednego z tych preparatów wzięło udział 256 pacjentów, którzy przeszli operacje ortopedyczne, ginekologiczne lub urologiczne, często prowadzące do dużej utraty krwi. Jakie osiągnięto rezultaty? „Wyniki tych badań wskazują, że Oxygent o wiele lepiej niż krew przeciwdziała objawom [uznawanym za sygnał do podania krwi], a poprawa po jego podaniu trwa znacznie dłużej niż po podaniu krwi autologicznej”.
Uczestnicy kongresu usłyszeli też, że cząsteczki PFC w takich emulsjach „są bardzo małe (...), około 40 razy mniejsze od krwinek czerwonych. Dzięki temu mogą wniknąć do naczyń włosowatych, przez które nie przepływają czerwone ciałka krwi”. Prawdopodobnie okaże się to korzystne w pewnych przypadkach, gdy następuje duża utrata krwi lub poważne uszkodzenie tkanek.
Jeden z brytyjskich lekarzy zwrócił uwagę na potrzebę oszczędniejszego stosowania transfuzji. Usilnie do tego zachęcał ze względu na ubogie zapasy krwi oraz zagrożenia związane z transfuzją. Chcąc zilustrować, ile w tej dziedzinie da się zrobić, opowiedział o chirurgu, który przetacza krew tylko przy co dziesiątej operacji biodra. Pozostali chirurdzy z tego samego szpitala podają krew podczas siedmiu takich operacji na dziesięć.
Ekspozycja Świadków Jehowy
Informacje o wielu środkach krwiozastępczych i metodach alternatywnych można było uzyskać przy stoisku Świadków Jehowy. Jeden z plakatów donosił, że na całym świecie działa 120 centrów medycznych zajmujących się leczeniem bez krwi, a rozdawane foldery zawierały streszczenia około 1000 fachowych artykułów. Przedstawiono różne sposoby eliminowania transfuzji — techniki, które można stosować przed operacją, w czasie jej trwania i po niej.
Ekspozycja spotkała się z bardzo przychylną reakcją. Podczas kongresu Świadkowie rozmawiali mniej więcej z 480 lekarzami, z których wielu wracało po dalsze wiadomości, a nawet przyprowadzało kolegów. Profesor anestezjologii i chirurgii z Kalifornii powiedział: „To imponujące”. A profesor z Niemiec oznajmił: „Wykorzystam te informacje na zajęciach ze studentami”. Lekarz reprezentujący największy bank krwi w Chinach zauważył: „Pilnie potrzebujemy takich wiadomości ze względu na skąpe zapasy krwi”.
Dzień po otrzymaniu folderu kierownik banku krwi działającego w jednym z norweskich szpitali wrócił i zapytał: „Czy mogę dostać jeszcze dwa lub trzy egzemplarze? Dam je chirurgom i anestezjologom i zachęcę ich do stosowania metod pozwalających na ograniczenie lub wyeliminowanie transfuzji przy dokonywaniu operacji”. Inny lekarz powiedział: „Macie najciekawsze stoisko na tym zjeździe”.
Na całym świecie Świadkowie Jehowy pomagają różnym osobom znaleźć lekarza, który potrafi i zechce ich leczyć bez podawania krwi. Udostępniają też aktualne informacje o metodach alternatywnych. Podczas kongresu w Oslo zainteresowanie takimi wiadomościami okazało setki chirurgów i lekarzy innych specjalizacji, a także personel medyczny z dziesiątków krajów. Gdy te osoby postarają się zrobić użytek z licznych technik i środków wykluczających konieczność transfuzji, skutki zapewne będą korzystne.
[Przypis]
a Ze względów religijnych Świadkowie Jehowy nie przyjmują transfuzji krwi, lecz proszą o leczenie alternatywne, bez jej użycia (Dzieje 15:28, 29). Stanowisko to uzasadniono w broszurze Jak krew może ocalić twoje życie?, wydanej przez Towarzystwo Strażnica.