Pastor rezygnuje ze służby z przyczyny skrupułów sumienia
◆ „Wielebny Edward H. Morgan, od ośmiu lat pełniący funkcję pastora w tzw. Pierwszym Kościele Prezbiteriańskim w Springfield (stan Delaware), wycofał się wczoraj z Kościoła Prezbiteriańskiego Stanów Zjednoczonych. (...) Winę za swój postępek przypisał pan Morgan skłanianiu się tego Kościoła ku modernizmowi i oświadczył, że nie może już wiary swojej zmuszać do dalszych kompromisów (...) ‚Opuszczam kościół, ponieważ nie mogę dłużej z czystym sumieniem i bezkompromisowo służyć Panu jako kaznodzieja Kościoła Prezbiteriańskiego Stanów Zjednoczonych. (...) Ponieważ stwierdziłem, że wciąż wikłam się w to, co według moich przekonań jest sprzeczne ze Słowem Bożym, doszedłem do wniosku, że jedynym wyjściem jest dla mnie wycofanie się.’” — Przytoczone za gazetą „Inquirer” z Filadelfii.
◆ Gdyby kazalnica oznaczała służbę Bożą, a nie dochodową posadę, tacy ludzie nie czuliby się ze względów ekonomicznych związani z systemem, którego nie mogą rzetelnie popierać, a gdyby więcej takich odważyło się zrezygnować z kariery, gdy stwierdzą, że ona przeciwstawia ich Słowu Bożemu, nawet gdyby tak jak pan Morgan nie wiedzieli, co poczną w najbliższej przyszłości, wówczas mniej ludzi szłoby ze spokojnym sumieniem na front, natomiast więcej byłoby w kraju prawdziwych sług Bożych.