Czego potrzeba, aby się podobać Bogu?
Czego Bóg od nas oczekuje? Jak można się o tym upewnić?
WIELE ludzi prowadzi życie, które zazwyczaj bywa nazywane „porządnym”. Nie kradną, nie popełniają czynów niemoralnych, nie zabijają ani nie dopuszczają się niczego innego, co by było przeciwne ogólnie przyjętym dobrym obyczajom. Rozumieją potrzebę religii i chodzą do wybranego kościoła.
Powszechnie panuje przekonanie, że Bóg oczekuje od ludzi po prostu właśnie takiego trybu życia. Ponieważ pogląd ten jest ogromnie rozpowszechniony, słusznie można by zapytać: Czy naprawdę tego potrzeba, aby się podobać Bogu?
Być może gotów jesteś, czytelniku, pochopnie odpowiedzieć: Tak. Ale byłoby dla ciebie pożyteczne, żebyś przed daniem takiej odpowiedzi rozważył inną, bardziej zasadniczą kwestię. Czy istotnie wiesz, czego potrzeba, aby się podobać Bogu?
Postaraj się nie dopuścić, by w tej sprawie myślał za ciebie ktokolwiek inny. To twoja odpowiedzialność. Pozwolić komu innemu, chociażby duchownemu, żeby szukał za ciebie odpowiedzi, jest krańcowo niebezpieczne. Dlaczego? Ponieważ w wielu kołach poznaje się dzisiaj, że nawet Kościoły nie pomagają swoim członkom do zrozumienia zamierzeń i wymagań Bożych. Na przykład czasopismo Look podało o Kościołach w Ameryce taką opinię: „One również nie dopisały w zapewnieniu moralnego przewodnictwa, a ponieważ na nich spoczywa największa odpowiedzialność, ich uchybienia są w skutkach najgorsze. Dean Miller, przedstawiciel uczelni Harvard Divinity School, oświadczył: ‚Kościół po prostu stracił swe ostrze. Przyjął ducha naszych czasów i jest nim przepojony. Trzeba stwierdzić ze zgrozą, że Kościół, zamiast służyć realnym ludziom, popadł w konserwatyzm instytucji.’ Kapelan Coffin z uniwersytetu Yale potwierdza to, mówiąc: ‚My duchowni mamy dar przemieniania wina w wodę — dar rozwadniania religii.’”
Uwzględniając tego rodzaju wyznania słusznie postąpisz, jeśli nie przyjmiesz za pewnik, iż z powodu regularnego chodzenia do kościoła już wiesz, czego potrzeba, aby się podobać Bogu.
ŹRÓDŁO ODPOWIEDZI
Jak stwierdzisz, czego Bóg od ciebie oczekuje, byś się Jemu podobał? Dokąd się zwrócisz po odpowiedź? Skąd możesz być pewny, że czynisz to, czego życzy sobie Bóg?
Spisane Słowo samego Boga radzi: „Ufaj w Panu ze wszystkiego serca twego, a na rozumie twoim nie spolegaj.” (Przyp. 3:5) Tak, Bóg życzy sobie, aby człowiek Jemu ufał. A skoro tak, to jedynym rozsądnym wnioskiem jest, że musiał przygotować coś takiego, z czego by człowiek mógł się dowiadywać o Nim i o Jego wymaganiach, aby nie potrzebował w tym zakresie błądzić po omacku w ciemności. Jeżeli dziecko pyta ojca: „Tatusiu, co mam zrobić, żebyś mnie kochał?” — to czy uważałbyś za logiczne, gdyby ojciec odsunął dziecko od siebie i pozostawił bez odpowiedzi, nie mówiąc mu, czego od niego oczekuje? Ale kochający ojciec starannie wyjaśniłby dziecku, czego się po nim spodziewa. Gdyby dziecko zignorowało to pouczenie, słusznie mogłoby zostać ukarane. Jeżeli natomiast się do niego zastosuje, to może zostać nagrodzone dobrym słowem, czułym objęciem albo niekiedy nawet jakimś rzeczowym podarunkiem.
Czyżby Bóg, który człowieka stworzył i obdarzył zdolnością rozumowania, nie miał nawet jeszcze bardziej troskliwie zadbać o to, żeby oznajmić człowiekowi, jak może pozyskać upodobanie swego Twórcy? Miłujący Stworzyciel, skoro obdarzył człowieka badawczym umysłem, chyba nie pozostawiłby go potem samemu sobie. Na pewno z góry przygotowałby wszystko, czego człowiekowi potrzeba do kierowania swymi krokami w sposób znajdujący upodobanie u jego niebiańskiego Ojca.
Czy Bóg rzeczywiście przygotował taką pomoc? Owszem. Pewien bogobojny człowiek z dawnych czasów, wskazał nam, dokąd się zwrócić o przewodnictwo, kiedy oświadczył: „Całe Pismo jest natchnione przez Boga i użyteczne do nauczania, do strofowania, do prostowania rzeczy, do karcenia w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był w pełni zdatny, całkowicie wyposażony do wszelkiego dzieła dobrego.” Bóg duchem swoim natchnął ludzi do spisania Jego zamierzeń i wymagań, aby każdy pragnący się podobać Bogu mógł się uczyć o Nim i osiągnąć pewność co do wymagań, jakie stawia człowiekowi. — 2 Tym. 3:16, 17, NW.
JAK Z NIEGO KORZYSTAĆ?
Jaką rolę w twoim życiu odgrywa Słowo Boże, Pismo święte? Pięknie jest posiadać Biblię, lecz jak się z niej korzysta, to już inna sprawa. Można to przyrównać do dysponowania źródłem, z którego wypływa orzeźwiająca, życiodajna woda. Chcąc skorzystać ze źródła musisz zaczerpnąć tego, co ono wydaje. Podobnie jest z Biblią. Samo posiadanie jej jeszcze cię nie orzeźwia i nie przynosi ci pożytku. Musisz się zwrócić do niej, tak jak do źródła, i czerpać z niej orzeźwiające, życiodajne wody prawdy, jakie ona zawiera.
Potrzeba wysiłku i systematyczności, by sobie przyswoić prawdy zawarte w Biblii, tak samo jest przecież z czerpaniem wody ze źródła. Woda sama nie wyskoczy ze źródła tobie do szklanki. W dodatku musisz pić wodę regularnie, dzień po dniu, gdyż jeden łyk ci nie wystarczy raz na zawsze. Podobnie musisz wkładać pewien wysiłek w studiowanie Słowa Bożego i czynić to regularnie.
Niech cię nie zniechęca okoliczność, że dziś większość ludzi — włącznie z tymi, którzy chodzą do kościoła — nie studiuje Biblii systematycznie. Aby się podobać Bogu, koniecznie trzeba czerpać z tych wód prawdy. Kto się odwraca od tego, co Bóg ma do powiedzenia, ten nie znajdzie u Niego upodobania. Księga Przypowieści 28:9 oznajmia: „Kto odwraca uszy swe, aby nie słuchać zakonu, modlitwa jego obrzydła będzie.” (Wk) Ten, kto się odwraca od pouczeń zawartych w Słowie Bożym jest Bogu obrzydły, nawet jeśli się modli! Jest to tak, jakby dziecko uchylało się od słuchania rad swojego ojca, ciągle jednak oczekując z jego strony przejawów życzliwości.
Gdybyś wiedział, gdzie zakopany jest skarb, który po wydobyciu mógłby należeć do ciebie, czy byś się pilnie nie starał o to, żeby go odkopać? Pismo święte właśnie jest zbiornicą skarbów duchowych. Potrafi wyposażyć swoich czytelników w wiedzę o Bogu. Przypowieści 2:1-5 podają: „Synu mój, jeśli przyjmiesz mowy moje, a przykazania moje zachowasz przy sobie, nastawiając ucha twego mądrości i nakłaniając serce swe ku roztropności; tak, jeśli przywołasz mądrości i nakłonisz serce twe ku roztropności, jeśli jej szukać będziesz jak pieniędzy, a jak za skarbami kopać za nią będziesz: wtedy zrozumiesz bojaźń Pańską i umiejętność Bożą znajdziesz.” — Wk, uw. marg.
Zatem można stwierdzić, jaki sposób postępowania znajduje upodobanie u Boga, ale trzeba do tego użyć Jego Słowa. Setki tysięcy osób na całym świecie dziś systematycznie studiuje Biblię z chrześcijańskimi sługami Bożymi, wyćwiczonymi do udzielania takiej pomocy. Jakże szczęśliwi są ci ludzie, mogąc pobierać tę życiodajną wiedzę!
STOSOWANIE SIĘ DO NIEGO W ŻYCIU
Czy mamy się zadowolić napełnieniem swego umysłu wiedzą i na tym poprzestać? Nie; wszystko, czegośmy się dowiedzieli o woli Bożej, to musimy wprowadzać w czyn. „Ustaw też i sądów, i zakonu [prawa, NW], i przykazania, które wam napisał, strzeżcie, abyście je pełnili po wszystkie dni.” (2 Król. 17:37, Wk) Niedopisanie pod tym względem sprowadza niełaskę Bożą. Kiedy dawny Izrael popadł w niewolę Asyrii, drugiego w dziejach mocarstwa światowego, Bóg dopuścił do tego z następującego powodu: „Bo nie słuchali głosu Pana [Jehowy, NW], Boga swego, ale przestąpili przymierze jego; wszystkiego, co rozkazał Mojżesz, sługa Pański nie słuchali ani nie czynili.” — 2 Król. 18:12, Wk.
Jezus Chrystus wskazał, jak ważne jest stosowanie się w życiu do wymagań Bożych, gdy powiedział: „Nie każdy, który do mnie mówi: Panie, Panie! wejdzie do Królestwa Niebios; tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebiesiech.” (Mat. 7:21, NP) Pisarz biblijny Jakub potwierdził tę zasadę, że trzeba zarówno słuchać, jak i czynić; oświadczył: „Wiara bez uczynków martwa jest.” — Jak. 2:26.
Wola Boża w stosunku do tych, którzy by pragnęli znaleźć Jego upodobanie, streszczona została przez Jezusa w odpowiedzi na pytanie o największe przykazanie w Prawie. Rzekł on: „Będziesz miłował Pana [Jehowę, NW], Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej i z całej siły swojej. To jest największe i pierwsze przykazanie. A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego.” (Mat. 22:37-39, NP) Gdy miłujemy Boga, oznacza to, że Jemu przyznajemy pierwsze miejsce w naszym życiu, dowiadując się o Nim i okazując ochotne posłuszeństwo wszystkim Jego nakazom. W miarę poznawania Jego wspaniałego zamierzenia względem człowieka nie będziemy chcieli samolubnie zatrzymywać tych żywotnych wiadomości tylko dla siebie, lecz zechcemy przekazać je naszym bliźnim, współmieszkańcom naszej ziemi. W ten sposób okażemy największą miłość bliźniego. Dzięki temu również bliźni otrzyma sposobność poznania Boga i służenia Jemu oraz pozyskania Jego upodobania.
Ta miłość do Boga i bliźniego wymaga, żebyśmy kształtowali w sobie przymioty chrześcijańskie, przyoblekając tym sposobem nową, chrześcijańską osobowość, i żebyśmy dbali o utrzymywanie ścisłej łączności z ludźmi, którzy czynią podobnie — dla wzajemnego zbudowania naszej wiary w Boga. Bóg będzie błogosławił tym szczerym wysiłkom, co doprowadzi do tego, że wydamy owoce Jego świętego ducha. Na czym one polegają? „Owocem ducha jest miłość, radość, pokój, cierpliwość, życzliwość, dobroć, wiara, łagodność, panowanie nad sobą.” — Gal. 5:22, 23, NW.
Na tych, którzy sobie zaskarbili upodobanie Boże, wkrótce wyleje on błogosławieństwa dające się odczuć namacalnie, gdyż obdarzy ich wiecznotrwałym życiem oraz doskonałym zdrowiem w przywróconym na ziemi Raju. „Bojaźń Jehowy jest źródłem życia.” „Ufnie oczekuj Pana [Jehowę, NW] i zważaj na drogę Jego, a On cię wywyższy, abyś odziedziczył ziemię! Ujrzysz upadek bezbożnych.” Jakież wspaniałe widoki dla tych, w których Bóg ma upodobanie! — Przyp. 14:27, NW; Ps. 37:34, Sz.
Życie w tym sprawiedliwym, nowym porządku rzeczy stanowi istotnie jedyny godny cel, do którego warto podążać. Ale nie da się go osiągnąć po prostu tylko przez czynienie tego, co sami uważany za dobre, lecz przez zbudowanie wiary w Boga za pomocą studiowania Jego Słowa i następnie przez czynienie tego, co Bóg uważa za dobre. „Bez wiary nie można podobać się Bogu; albowiem ten, co przystępuje do Boga, wierzyć musi, że jest Bóg i że nagrodę daje tym, którzy go szukają.” (Hebr. 11:6, NT) Nagroda wiecznego życia będzie szczęśliwym udziałem tych, którzy pokładają wiarę w Bogu i ‚zachowują jego przykazania, i czynią to, co się podoba przed obliczem jego’. — 1 Jana 3:22, NT.