Gdzie różnice rasowe nie mają znaczenia
W DOBIE obecnej często dochodzi do silnego wybujania uczuć rasowych i narodowych. Niejednokrotnie już wynikły z tego złośliwości, krzywdy, a nawet akty przemocy. Wiele szczerych osób powitałoby z radością kres wszelkiej takiej nieprawości. Tęsknią za towarzystwem ludzi, którzy odnoszą się do bliźnich z rzetelną miłością. Czy jednak istnieją dzisiaj tacy ludzie, traktujący drugich z niekłamaną miłością bez względu na ich rasę, narodowość lub pozycję społeczną? Nawet i ty, czytelniku, możesz podobnie jak inni znaleźć odpowiedź na to pytanie, przyszedłszy na zebranie świadków Jehowy.
✔ Pewna niewiasta ze stanu Wirginia (USA) udaremniała wszelkie starania swego brata, który chciał jej opowiedzieć o prawdach biblijnych, jakie poznał od świadków Jehowy. Później wraz z mężem zmieniła miejsce zamieszkania, lecz i tam wstępowali do nich świadkowie Jehowy. Oto, co opowiada: „Zazwyczaj przyjmowałam ich czasopisma, ale potem zawsze je wyrzucałam. Byłam niezmiernie zdziwiona, gdy stwierdziłam, że mój mąż wziął kilka egzemplarzy tej literatury i naprawdę zabrał się do czytania. Pomyślałam, że chyba zwariował, i bardzo mu z tego powodu dokuczałam. W końcu zasiedliśmy, by porozmawiać o tym, co przeczytał. Kiedy przytoczył mi fakty wskazujące na istnienie rozumnego Stworzyciela, nie byłam w stanie wysunąć żadnych kontrargumentów. Przyrzekłam pójść z nim na zebranie i tam moje poglądy uległy zmianie. Biali i czarni w tym zborze odnosili się do mnie naprawdę życzliwie, okazali też szczere zainteresowanie mną i moją rodziną.”
Różniło się to zupełnie od tego, czego owa kobieta doświadczyła w przeszłości. Sama tak o tym mówi: „Kiedy jeszcze byłam młoda, do naszego kościoła przychodziła jedna kolorowa. Zawsze jednak siadała oddzielnie.”
Ktoś ze świadków Jehowy zaproponował, że gotów byłby prowadzić studium biblijne z nią i mężem, a ona chętnie się na to zgodziła. „Chociaż nie byłam jeszcze wtedy przekonana, że znaleźliśmy prawdę” — wspomina — „bardzo spodobało mi się samo obcowanie z tak miłymi ludźmi.”
✔ Młody Żyd ze stanu Massachusetts donosi:
„Zaczęło się to podczas moich studiów. Koleżanka z uczelni [która studiowała Biblię ze świadkami Jehowy] zaczęła zadawać mi pytania, nad którymi się przedtem nigdy nie zastanawiałem, na przykład: Jeżeli Bóg stworzył naszą ziemię, to dlaczego nie uczynił niczego, by panowały na niej lepsze stosunki?
„Wychowałem się w ortodoksyjnej rodzinie żydowskiej i świadomy byłem, jaka obłuda istnieje w licznych religiach, toteż nie chciałem wchodzić w bliższy kontakt z żadną organizacją religijną, ale nie byłem w stanie przejść do porządku nad pytaniami koleżanki. Powiedziała mi jeszcze, że świadkowie Jehowy potrafią mi udzielić odpowiedzi na te i wiele innych pytań, a gdybym zaszedł na któreś z ich zebrań, ujrzałbym coś naprawdę niezwykłego. Poszedłem więc na jedno z nich i rzeczywiście stwierdziłem to, co miała na myśli.
„Do szkoły chodziłem na terenie dzielnicy żydowskiej, wobec czego zetknąłem się z wieloma objawami nienawiści rasowej. Tymczasem tutaj, w samym środku getta, znalazłem grupę ludzi, którzy uznawali, że istnieje tylko jedna rasa: rasa ludzka. Byli uprzejmi, serdeczni i życzliwi wobec siebie, a także w stosunku do mnie — mimo mego wyglądu [długie włosy z bokobrodami, wąsy, błękitne dżinsy i sandały]. Wkrótce razem z pewnym moim przyjacielem podjąłem studia biblijne ze świadkami Jehowy.”
Przyjaciel ten ze swej strony opowiada: „Któregoś dnia rozmawiałem ze swoim dobrym kolegą [tamtym młodym Żydem] na temat festiwalu muzyki rock-and-roll w Woodstock, na który pojechałem. Powiedziałem mu, jakie wrażenie wywarło na mnie, że zgromadziło się tam ponad 300 000 ludzi i że mimo to między tymi ludźmi panowało zrozumienie i miłość. Kiedy skończyłem opowiadać, rzekł do mnie: Jeżeli chcesz się dowiedzieć, co to jest prawdziwa miłość, przyjdź na zebranie świadków Jehowy. — Poszedłem więc, ciekawy zresztą, jak zareagują na mój niedbały wygląd.
„Nie rozumiałem, co się odbywało na podium, ale obserwowałem ludzi. Byli sympatyczni i szczerzy, odnosili się do drugich serdecznie bez względu na kolor skóry i różnice wieku. Pozostawiło to u mnie ogromne wrażenie. Po prostu nie byłem w stanie wyrazić tego, co czułem.”
Obecnie obaj młodzi ludzie są ochrzczonymi świadkami Jehowy. Jeden ze starszych w ich zborze pisze o nich: „Obaj dbają o przyzwoity wygląd, godny chrześcijanina. Zmiana, jaka się dokonała u tych dwóch młodzieńców, dobitnie ukazuje, z jaką mocą prawda potrafi przeobrażać ludzi, a cały zbór ogromnie się cieszy z ich towarzystwa.”
Jeżeli chciałbyś się znaleźć w gronie ludzi, których nie dzielą żadne bariery rasowe, ale którzy się starają pielęgnować miłość, tak jak zaleca Biblia, zachęcamy cię do studiowania Pisma świętego ze świadkami Jehowy. Jesteśmy przekonani, że to, czego się dowiesz, stanie się dla ciebie źródłem prawdziwego pokrzepienia na duchu.